Po pierwsze: gospodarka!

WaldekRozmowa z Waldemarem Miernikiem – członkiem Prawa i Sprawiedliwości, kandydatem wspólnej prawicowej listy na Burmistrza Słupcy.

– Słupca z każdym rokiem pięknieje, ale gospodarczo przestała się rozwijać. Spada liczba zarejestrowanych tu firm rodzinnych, nie pojawił się duży inwestor. Coraz więcej Słupczan musi szukać pracy w innych miastach. Jak temu zaradzić?
– Zacznijmy od tego, na co możemy mieć wpływ od razu – od wysokości podatków. Rozmawiając z kolegami związanymi z Nową Prawicą Janusza Korwin – Mikke, którzy współpracują z nami przy wyborach samorządowych zgodziliśmy się, że najgorszym pomysłem byłoby w tej chwili podnoszenie podatków. Widzimy, ile w ostatnich latach wyrejestrowano podmiotów, prowadzących działalność gospodarczą na terenie miasta: w roku 2010 było ich prawie 1450, teraz tylko 1100, a nowych powstaje coraz mniej. Konieczne jest więc wprowadzenie ulg podatkowych, które ułatwią prowadzenie działalności i zachęca do zatrudnienia dodatkowych pracowników. Kolejna sprawa to ściągniecie na nasz teren inwestorów. Nie znam żadnej decyzji obecnych władz, ani nie dostrzegam ich aktywności w tym kierunku: nikt w Urzędzie Miasta nie zajmuje się tym tematem, Słupca nie ma nawet porządnej strony internetowej, zachęcającej do inwestowania. Jedyna znana mi wypowiedź burmistrza Pyrzyka z mijającej kadencji, dotycząca spraw gospodarczych to stwierdzenie, że Słupca nie ma terenów, by ściągnąć inwestora. Kompletna bezradność…

– Kompletna bezradność władz w tej kluczowej sprawie jakoś nie przystaje do równoczesnej sprawności przy sprowadzaniu tu politycznych VIP-ów na kosztowne i nie przynoszące nic wizyty. Zdaje się, że do tego sprowadza się aktywność promocyjna… Aha, jest jeszcze finansowany z pieniędzy podatnika miejski biuletyn…
– Obecna administracja nie zrobiła w ciągu 8 lat nic, by zmniejszyć bezrobocie. Moim zdaniem trzeba opracować plan dla Słupcy, obejmujący okres najbliższych kilku lat i konsekwentnie go realizować. Niezbędna jest lepsza współpraca gmin powiatu słupeckiego, bo choć prawie wszędzie rządzi PSL, to nie przekłada się to na jakiekolwiek wspólne działania. A mieszkańców Słupcy nie interesuje tak naprawdę to, czy ewentualny inwestor ulokuje działalność w Wierzbocicach, Kotuni, czy Woli Koszuckiej, tylko czy w ogóle ktoś zechce zbudować swą fabrykę w naszej okolicy. Brakuje mi odważnych, ponadgminnych projektów, realizowanych wspólnie przez kilka samorządów.

– Czy sposobem na to nie byłoby administracyjne połączenie miasta i gminy?
– Niekoniecznie. Od samego połączenia dwóch samorządów nie przybędzie terenów inwestycyjnych. Te tereny są, ale trzeba przekonać kogoś, by chciał na nich inwestować. Natomiast w obecnej sytuacji prawnej nie widzę zbyt dużych szans na połączenie miasta i gminy. Może byłoby to wygodniejsze i tańsze, ale wolę mówić o rzeczach realnych. Ktoś kiedyś uznał, że w byłym województwie konińskim miasta rejonowe powinny być oddzielone od terenów wiejskich i nie ma szans na zmianę tego stanu. Zresztą, koledzy z PSL i PO mieli w ostatnich latach prawie wszystkie atuty w rękach, a nie zrobili nic w tej sprawie.

– Wybory wygrywają często kandydaci, którzy zdobywają poparcie dzięki chwytliwym hasłom, np. „oczyścimy jezioro”, albo „zbudujemy basen”. Co obieca burmistrz Miernik?
– Jestem wielkim zwolennikiem budowy krytej pływalni w Słupcy. Uważam, że w drugiej dekadzie XXI wieku to nie jest żaden luksus, tylko wymóg cywilizacyjny. Mój syn też bardzo lubi jeździć na pływalnię i taki wypad zabiera nam bardzo dużo czasu. Znam też wielu innych mieszkańców naszego miasta, którzy korzystają z obiektów we Wrześni, Koninie, czy Poznaniu. W związku z tym odrzucam argument, że Słupcy nie stać na utrzymanie basenu. Nie chcę jednak już teraz obiecywać budowy pływalni. Pragnąłbym w pierwszych latach naszej pracy całą aktywność skupić na sprawach gospodarczych. Gdy w Słupcy, czy najbliższej okolicy powstanie jedna, druga, czy trzecia firma, w których ludzie będą dobrze zarabiać, to za kilka lat będzie nas spokojnie stać na wybudowanie i utrzymanie basenu. Jeśli zaś chodzi o jezioro, to rozmawiałem z firmą, zajmującą się oczyszczaniem wody w podobnych akwenach. Koszty takiego oczyszczenia są duże, ale nie kosmiczne… Gdy tylko uda się nam rozwiązać problemy gospodarcze, można będzie podjąć również to zadanie. Powtarzam jednak, że najważniejsze, ważniejsze nawet od budowy dróg, czy chodników jest skupienie się na tym, by ludzie mieli gdzie pracować.

– Na czyje poparcie liczysz?
– Przed czterema laty środowiska konserwatywne nie miały swojego kandydata na burmistrza Słupcy. I choć zaproponowano mi wówczas kandydowanie, nie czułem się jeszcze na siłach, bo funkcjonowanie samorządu znałem dość dobrze, ale tylko od strony dziennikarza. Teraz jestem radnym powiatowym, pracuje w największej liczbie komisji. Przez dwa lata byłem również członkiem zarządu powiatu. Można więc powiedzieć, że do tej funkcji jestem przygotowany. O aktualnej sytuacji miasta i powiatu dyskutowaliśmy wielokrotnie w gronie kolegów partyjnych, a także ze znajomymi z innych ugrupowań i stowarzyszeń. Efektem tych dyskusji jest nasz wspólny program i znakomita lista kandydatów. Listę kandydatów do rady Miasta tworzą doświadczeni samorządowcy tacy jak: były burmistrz Marian Banaszak, czy aktywny radny Edward Grajek. Są młodzi ludzie, są nauczyciele, ludzie aktywni w swoich środowiskach. Przede wszystkim są to ludzie, co do których mam pewność, że będą aktywnymi radnymi. Cztery lata temu popełniliśmy kilka błędów i część ludzi, którzy znaleźli się w radzie z naszego poparcia byli mało aktywni, czy wręcz w ogóle ich nie było. Radny musi być aktywny, mieć w sobie odwagę i ciekawość. Tylko tacy ludzie powinni znaleźć się wśród radnych. Wtedy decyzje rady byłyby podejmowane w zgodzie z własnym sumieniem. Teraz w wielu przypadkach brakuje refleksji a radni mechanicznie podnoszą ręce do góry. Liczę na poparcie NSZZ Solidarność, związkowców zaprosiliśmy na nasze listy. Wspólny program będzie także popierany przez kolegów z Polski Razem Jarosława Gowina. Dużo obiecuję sobie po współpracy z młodymi ludźmi, którzy są zwolennikami programu gospodarczego Janusza Korwin – Mikke. Mamy nadzieję, że wspólnie trafimy do młodych wyborców. Oczywiście, nie są nam obce problemy starszych mieszkańców Słupcy, ściśle współpracujemy z organizacjami katolickimi i Rodzinami Radia Maryja. Myślę, że nasz program przekona większość Słupczan.

– Można poznać kilka nazwisk?
– Proszę bardzo. Dwóch już wspomniałem. Ponadto na liście są: Elżbieta Pląskowska – Pawela, działkowiec, pracownica jednego ze słupeckich marketów, osoba bardzo aktywna i energiczna; Andrzej Kiełbowicz – znawca każdego rodzaju muzyki; Beata Kwiatkowska – polonistka, Robert Święcicki – pracownik SP ZOZ, Gabriela Radowska, którą znamy z kiosku sprzedającego kurczaki koło LIDLA, Jacek Wójkowski – z kiosku w dużym POLO, na starówce o głosy mieszkańców powalczą Włodzimierz Kotarba, znany z działalności w UNII SŁUPCZAN i Jerzy Jeliński z Rodzin Radia Maryja. Jest też Tadeusz Hejna i Alicja Kuśmirek oraz członek młodzieżówki PiS Konrad Jagucki . Są to ludzie nowi, ale aktywni i tacy, którzy zagwarantują pracę nad tym ważnym projektem.

– A powiat?
– Powiat i współpraca gmin jest także ważnym elementem naszego programu gospodarczego. Dlatego o władzę w powiecie powalczymy pod naszym partyjnym szyldem. Prawo i Sprawiedliwość chciałoby przynajmniej podwoić liczbę radnych w powiecie i mieć większy wpływ na podejmowane na tym szczeblu samorządu decyzje.

– No właśnie, Twoim atutem jest na pewno fakt, że znasz miasto od urodzenia. Czy Słupca po raz pierwszy wybierze na burmistrza Słupczanina?
– Moja rodzina mieszka tu co najmniej od pięciu pokoleń. Moi przodkowie mieli kiosk przy Placu Wolności, dziadek handlował na targu pomidorami i był kierownikiem przetwórni w ZREMBie. Wychowałem się w starej części miasta i bardzo żałuję, że nie może się ona doczekać modernizacji. Tam czas się zatrzymał…

  • at 10:19
    Permalink

    Na pewno poprzemy, wierząc, czy nie wierząc obietnicą. Nie bedzie już gorszych włodarzy miasta jak PSL i trzeba zrobić wszystko, żeby Słupca – tak jak Pan trafnie określił rozwijała się gospodarczo.
    Pozdrawiam i życzę powodzenia w wyborach.

    Reply
  • at 19:59
    Permalink

    Waldek
    Miałem okazje współprcować z Marianem Banaszakiem i Włodkiem Kotarbą jakoś nie widzę tych panów na stanowiskach radnych .Pozostawie to bez komentarza

    Reply
    • at 08:45
      Permalink

      KWW Prawica Razem dla Słupcy to koalicyjny komitet wyborczy. Obaj panowie to członkowie partii Polska Razem Jarosława Gowina i na mocy tej umowy znaleźli się na listach… Akurat Marianowi Banaszakowi nie można odmówić doświadczenia samorządowego – był przecież burmistrzem i członkiem zarządu powiatu. A Włodek? Każdy chciałby mieć do współpracy takiego Włodka jak za czasów Unii Słupczan. Różni ludzie, nadają się do różnych rzeczy… Poza tym patrząc na obecną radę, myślę, że potrzebni są radni dociekliwi i pytający… Może wtedy mniej byłoby takich uchwał jak np. ta dotycząca podatku śmieciowego. Pozdrawiam.

      Reply
  • at 13:47
    Permalink

    A czy jak będzie wybrany nowy burmistrz będzie można przedstawiać pomysły na rozwój Słupcy. Obecny burmistrz jest głuchy na pomysły

    Reply
  • at 09:17
    Permalink

    Panie Miernik xd Jak samo nazwisko wskazuje…no niewazne ;p. Kolejny kandydat, z dlugim jezykiem, taka wasza natura ;] Zbudujecie basen, bo Twoj syn lubi plywac? Tobie sie widac dziennikarstwo znudzilo, moze i dobrze bo i w tym nigdy dobry nie byles. mowimy o rozwijaniu sie, ale dla Ciebie troszke pozno, robic kariere w polityce…nie widze absolutnie Miernika na stanowisku burmistrza. Jesli ma byc Pan szczery na stanowisku burmistrza i to co Pan powiedzial w wywiadzie tak jak Pan oklamywal ludzi w swoich artykulach, badz fantazjowal – to ja dziekuje. Wspolczuje swoim znajomym, ktorzy pozostali w Slupcy.

    Reply
    • at 09:51
      Permalink

      Szkoda, że ceniamy tak źle ludzi. znam osobićei Waldka i mogę powiedzieć, że o basenie nic nie wspominał- oczywiście , że powstanie ale niech chciaż miasto sie rozrasta gospodarczo to basen „sam powstanie”- mam nadzieje, że zrozumiesz, ma zapał no i czuje to miasto, widzi problemy jak każdy ale to przecież demokracja. dziennikarz musi być z natury człowiekiem dociekliwym musi zrobić z jednego zdania coś co sie sprzeda i z jednej strony powiem dobrze, że człowiek z takim doświadczeniem potrafi odważnie iśc przez życie nie tylko dla siebie… czasami wydaje mi się , że politykiem jest dziennikarz a polityk powininen być jak dziennikarz. wspołczujesz tym co pozostali w Słupcy hm… bez komentarza. z każdego miasta w Polsce uciekają za chlebem, rozumiem to bo sam mam cała rodzine za granica łącznie z rodzicami. Cenie każdego kto walczy, a jeszcze bardziej tego kto robi to godnie z poczuciem wartości patriotycznych- tutaj jest zwyciestwo.

      Reply
    • at 10:17
      Permalink

      Dziennikarz pracuje bardzo często w szybkim tempie, musi reagować
      błyskawicznie na rozwój wydarzeń, być wszędzie tam, gdzie coś się dzieje. Skrócona definicja, a teraz zamień słowo dziennikarz na burmistrz.. pasuje. Zresztą, skoro nie zostałeś w Słupcy masz znajomych to pewnie ich odwiedzisz, chciałbyś iśc ze znajomymi na basen? iść na mecz, do kina, nad jezioro. nei wspołczuj znajomym bo to oni decydują, kto wykorzysta potencjał. Z miasta pochodzi poseł, a miasto w tym czasie doczekało się emigracji mieszkańców, 0 (zero) inestycji gospodarczych na naszym rejonie. Zaufaj tym, którzy nie dają się wciągać w zieloną wyspę i czekać wraz z lemingami na cud. Szansa jest w prawicy, Pewnie nie wiesz ale telekomunikacji Polskiej juz nie ma, a czerpała miliony zysku dla budżetu Pasntwa. Jest teraz Orange made in France, a podatki wszystkie wędrują do francji, taka jest polityka koalicji PO-PSL , również Biedronka- to tylko przykład jednej wielu firm polskich, , Ci którzy nie dopuszczali do takich kolei rzeczy polegli w Smoleńsku. Nie byłbym dumny głosując na ludzi, któzy popierają i sprzedają potencjał polskiej gospodarki. Waldemar Miernik reprezentuje Prawo i Sprawiedliwość dla naszego regionu, nie muszę dalej tłumaczyć, że brakuje stanowczej polityki ukierunkowanej w gospodarce. silan gospodarka regionu = wzrost budżetu miasta= basen i wszystko co będziesz chciał 🙂 proste. więc malowanie trawników przed wyborami to już śmieszna taktyka, niestety niektózy to nadal łykaja i jest jak jest. pozdro i więcej wiary w ludzi!

      Reply
  • at 19:34
    Permalink

    Panie Waldemarze, jakie ma Pan pomysły aby Słupca nie była zacofana tak jak to ma miejsce za czasów burmistrza Pyrzyka?

    Reply
  • at 21:09
    Permalink

    Szanowny Kandydacie.
    Mam nadzieję, iż -w przypadku wygranej- nie będziesz przywłaszczał cudzych pomysłów tak jak robi to bezkarnie miejscowy PSL, a pózniej uznawał je jako własne. Zielona łapa na cudzej twórczości to jeden z wielu istotnych hamulców w rozwoju naszego regionu.
    Bardzo się obawiam,iż ewentualny większy sukces zielonych w najbliższych wyborach samorządowych będzie klęską dla nas wszystkich.
    Życzę Ci i Twojemu ugrupowaniu dobrego wyniku.

    Reply
  • at 09:05
    Permalink

    Wynotowałem:
    „Brakuje mi odważnych, ponadgminnych projektów, realizowanych wspólnie przez kilka samorządów”
    – myślę, że w tym powiecie radni powinni o czymś takim pomyśleć, co?

    „Gdy tylko uda się nam rozwiązać problemy gospodarcze”
    – super!

    „– znawca każdego rodzaju muzyki”
    – jeszcze bardziej super!

    Reply
  • at 11:14
    Permalink

    Do tej pory nie doczekałem się odpowiedzi na pytanie co Pan Miernika sądzi o aferach posła Eugeniusza Grzeszczaka

    Reply
  • at 15:04
    Permalink

    Pana tylko afery i afery interesują.Jak widać po wyborach afery nie przeszkodziły mieszkańcom w dokonaniu wyboru.aczkolwiek czy nam przeciętnym mieszkańcom żyje się tak dobrze i nie chcemy zmian.A może boimy się,że każdy inny wybór będzie gorszy.Słupca robi się zapadnią ale pomysłu na uzdrowienie sytuacji nie ma nikt.

    Reply

Odpowiedz na „wikaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....