Viking Odkrywca, czyli Tomek w podróży

Podróże, odkrywanie nowych kultur i ich kulinariów oraz świat wikingów- to właśnie to, co uwielbia pochodzący ze Słupcy Tomek Kozłowski. Wszystko zaczęło się po przeprowadzce do Danii i trwa po dziś dzień. Najpierw zaczęła się przed nim otwierać Skandynawia, później zaś Filipiny, bo właśnie stamtąd pochodzi jego żona – Joanne Lacsamana Kozłowski. Teraz wraz z nią zwiedza kolejne rejony i chce podzielić się swoimi wrażeniami z większym gronem. W tym celu powstał Viking Odkrywcakanał na YouTube oraz konto na Facebooku, gdzie możemy podziwiać magiczne miejsca, do których zabiera nas Tomek wraz z żoną. Od dziś będzie dzielił się swoimi przeżyciami także z naszymi Czytelnikami, więc enjoy! Zacznijmy od samego początku. Tomek Kozłowski jest Słupczaninem, który przed kilkoma laty wyjechał do Danii. Tam mieszka z żoną, pracuje oraz stamtąd podróżuje. Stało się to pasją obojga małżonków, a teraz także podzielą się nią z nami.

Jak to się stało, że wyjechałeś do Danii?

Viking– W Słupcy mieszkałem do czasu ukończenia szkoły średniej, a później przeniosłem się do Poznania. Po studiach- nie byłem wyjątkiem- nie mogłem znaleźć pracy w zawodzie urbanisty, wiec wyjechałem do Danii. Jako obcokrajowiec szanse na dobrą pracę mam znikome, ale nawet pracując fizycznie, można zarobić dobre pieniądze i przeznaczyć je na swoje pasje. Na chwilę obecną mieszkam w Kopenhadze i wraz z żoną ciężko pracujemy, aby zrealizować nasze marzenia.

Poza granicami naszego kraju poznałeś miłość swojego życia. Joanne Lacsamana Kozłowski pochodzi z Filipin- jak to się stało, że Wasze drogi się zeszły?

– Nie będę chyba oryginalny jeśli powiem, że poznałem moją żonę w Internecie. Byłem po długim związku i stwierdziłem, że skoro mieszkam w Skandynawii, która oferuje ogromną różnorodność multikulturową, to dlaczego by nie spróbować związku z kimś z kompletnie innej kultury. Asia, bo tak na nią mówię, pracowała wcześniej w Oslo i przypadkowo wpadliśmy na siebie w internecie i tak już zostało. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, a wspólne pasje bardzo nas do siebie zbliżają.

Wspominasz o marzeniach i pasjach, co więc nimi jest?

– Uwielbiam Wikingów i wszystko co wiąże się z wczesnym średniowieczem. W Poznaniu prowadziłem ludzi z kilku grup rekonstrukcji średniowiecza. Przez kilka lat jeździłem po jarmarkach średniowiecznych, przebierałem się w historyczne stroje. Zostało mi to do tej pory. Co mnie w tym interesuje? Absolutnie wszystko. Zawsze kochałem historię, a rekonstrukcja historyczna to jakby wskrzeszona historia. Kocham także podróżować, choć wcześniej nie miałem możliwości. Zawsze pracowałem, ale zarobki nigdy na to nie pozwalały. Dopiero będąc w Danii zacząłem zwiedzać Skandynawię, a mapa zwiedzonych miejsc ciągle się powiększa.

Może pochwalisz się jakie miejsca już odwiedziliście?

– Moja przygoda z podróżami rozpoczęła się od zwiedzania Skandynawii. Później poznając moją żonę, rozszerzyliśmy ekspansję o Filipiny. Jedno z wcześniej wspomnianych marzeń w tym roku się spełniło. Polecieliśmy na miesiąc na Filipiny do rodziców Joanne. Wcześniej zwiedzaliśmy Danię, Szwecję i Norwegię, więc super było w końcu polecieć do gorącego kraju jakim są Filipiny.

Filipiny to na pewno piękne miejsce i wspaniale było je odwiedzić. Coś szczególnego Cię tam urzekło?

– Ogólnie to właśnie na Filipinach złapałem „bakcyla” podróżowania. Każde z tamtejszych zwiedzonych miejsc było magiczne. Od miast wolimy prowincje, zawsze szukamy kontaktu z miejscową ludnością, czy nowych smaków, bo też interesujemy się kulinariami. Empirycznie chcemy doświadczać życia, bez otoczki dla turystów. Wodospady, zabytki Hiszpańskiej ery i wiele wiele innych- wszędzie jest pięknie i chcemy się tym podzielić z Wami, dlatego powstał vlog, na którego serdecznie zapraszam

Wspomniałeś o vlogu, czyli Twoim nowym hobby. VikingOdkrywca opowiesz nam coś o tym? Skąd taki pomysł?

– Vlog, czyli videoblog to miejsce, gdzie można zobaczyć filmy kręcone przeze mnie na Filipinach. Systematycznie dodaję nowe, dodatkowo będą videoporadniki kulinarne, jak przygotować filipinskie potrawy. Jednak na tym nie koniec, ponieważ chcemy z Joanne kontynuować projekt w Skandynawii. Myślę, że ten vlog jest inny niż wszystkie, które można znaleźć na YouTube, ponieważ nie byłem tam jako turysta lecz jako członek rodziny i właśnie ta rodzina wprowadziła mnie w ten magiczny świat. Cała magia zawarta jest na filmach, które można zobaczyć na naszym kanale. A skąd pomysł? Chcieliśmy zrobić coś kreatywnego i myślę, że nam się udało. Moja żona jest odpowiedzialna za merytoryczną część vloga, ja szukam informacji i następnie konsultuję się z Joanne. W pewnych momentach, kiedy nie mogę sam trzymać kamery, Joanne wciela się również w postać operatora. Świetnie się przy tym bawimy. Teraz chciałbym rozszerzyć swoje działania także o gazetę i pokazać trochę magii słupczanom- kto wie, może się spodoba? Tomkowi bardzo dziękujemy za rozmowę i zarówno jemu jak i Joanne życzymy kolejnych pięknych podróży, a sami mamy nadzieję, że kiedyś spróbujemy filipińskich potraw! Jeśli zaciekawił Państwa nasz wywiad, to mamy dla Was także dobrą wiadomość. Od kolejnego numeru będziecie mogli śledzić podróże Tomka i Asi także na łamach naszej Gazety. A ciekawych zapraszamy na prowadzonego przez nich bloga, kanał na YouTube oraz fanpejdż na Facebooku. Podążajcie za śladem VikingOdkrywca! Serdecznie polecamy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....