PKP przeprasza naszego czytelnika

O trudnej sytuacji osób niepełnosprawnych na słupeckim dworcu PKP pisaliśmy w ubiegłym tygodniu. Jeden z naszych czytelników napisał do nas o przykrej sytuacji jaka spotkała go tuż przed 1 listopada. – W Polsce pomijając pewne obszary, instytucje, firmy etc. ludzie niepełnosprawni traktowani są jako ludzie drugiej, a wręcz bym powiedział trzeciej kategorii. Przekonała się o tym, moja narzeczona poruszająca się na wózku inwalidzkim – napisał do nas. W tym tygodniu otrzymaliśmy odpowiedź z centrali PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. W warszawie. – Za kłopoty na stacji serdecznie autora listu, szczególnie osobę, którą się opiekował, przepraszamy – napisał do nas Zbigniew Wolny z zespołu prasowego.

Przypomnijmy, że 30 października do Słupcy przyjechała para. Ona – niepełnosprawna słupczanka na wózku inwalidzkim została wystawiona na ciężką próbę. Dla niej przejście przez tory na słupeckiej stacji przypomina bardziej tor przeszkód, niż komfort jakiego powinna doświadczyć, dla takiej osoby. Zdaniem autora listu korzystanie z tego przejścia, samodzielnie, przez osobę niepełnosprawną skończyłoby się tragedią. – Nawet mimo asekuracji, jest to i tak wyczyn kaskaderski – napisał do naszej redakcji. Partner słupczanki poszedł do kasy, zwyczajowo po klucz od furtki, która dzieliła parę od cywilizacji i wtedy okazało się, że klucz dostępny dotąd w kasie zaczął komuś przeszkadzać.

– Klucz został zabrany i wprowadzony kuriozalny regulamin, że aby z niego skorzystać trzeba uprzedzić PLK z 48 godzinnym wyprzedzeniem. Nie zamierzałem ustąpić. Po dość burzliwych negocjacjach telefonicznych z panem z PLK, pani w kasie oskarżyła mnie o zakłócanie jej pracy i spokoju pasażerów. W tym czasie moja narzeczona cały czas 20 minut wisiała sobie na płocie, modląc się, że wyjdzie z tego cało. Klucz odnalazł się w kasie. Niestety, pani mimo uporczywego nawoływania, jej przez megafony peronowe i dworcowe, by otworzyła bramki, przejścia dla osoby niepełnosprawnej, klucza nie udostępniła. Skończyło się tym, że sprawa została rozwiązana fizycznie, (bezpieczeństwo, było ważniejsze od kurtuazji), przez Pana, który widząc całą sytuację, postanowił się dołączyć i pomóc w zaistniałej sytuacji. Pan niestety, nie posiadał nabytej cierpliwości, takiej jak ja z narzeczoną. Stracił cierpliwość i wyjął bramkę z zawiasów, aby osoba na wózku mogła przejechać i opuścić niebezpieczny teren przed furtką. Będącą 3 metry od torów. Jestem mocno zniesmaczony, że mimo ponad 30 minut nikomu nie udało się nam pomóc. Pewnie sam musiałbym podjąć, takie kroki poradzenia sobie z sytuacją, aby nie narażać dalej narzeczonej na niebezpieczeństwo – napisał do nas w liście nasz czytelnik.

PKP przeprasza
W ubiegłym tygodniu otrzymaliśmy odpowiedź od zespołu prasowego PKP PLK w Warszawie.

– Podejmowane przez nas i przez przewoźników działania, dotyczące poprawy infrastruktury na dworcach i peronach oraz szkolenie personelu, mają na celu całkowite wyeliminowanie opisanych w liście sytuacji. Za kłopoty na stacji serdecznie autora listu, szczególnie osobę, którą się opiekował, przepraszamy. Temat obsługi osób potrzebujących pomocy na stacji w Słupcy został szczegółowo omówiony z pracownikami, którzy mogą być pomocni pasażerom i przekazaliśmy również uwagi przewoźnikom. Fakt, że od października na stacji zmieniła się forma obsługi – pracownik kasy nie zajmuje się już obsługą furtki – nie powinna mieć wpływu na sposób zachowania i formę pomocy. Obecnie obsługa osób niepełnosprawnych na stacji Słupca prowadzona jest zgodne z obowiązującymi w Polsce (i na terenie krajów UE) przepisami – czyli dla zapewnienia gwarancji opieki potrzebę prosimy zgłaszać 48 godzin przed podróżą. Zdajemy sobie sprawę, że nie zawsze taka możliwość istnieje, dlatego pracownicy PKP Polskich Linii Kolejowych S.A. nawet w sytuacjach nagłych starają się – i to na stacji Słupca dodatkowo omówiliśmy – pomagać potrzebującym podróżnym. Na furtce, umożliwiającej przejście przez tory pod opieką kolejarza, jest podany numer telefonu czynny całą dobę. Pracownik zgłosi się i ustali jak może udzielić pomocy. Osoby częściej podróżujące na tej trasie z wyprzedzeniem mogą sygnalizować potrzebę wsparcia. Polskie Linie Kolejowe w trakcie modernizacji lub rewitalizacji linii kolejowych na stacjach lub przystankach wprowadzają urządzenia ułatwiające dostęp dla wszystkich pasażerów – montowane są windy lub budowane odpowiednio zabezpieczone pochylnie. Obecnie ogłoszony został przetarg na modernizacje linii Warszawa – Poznań na odcinku Sochaczew – Swarzędz. Wykonane na trasie prace wyeliminują bariery architektoniczne i ułatwią bezpieczny dostęp na perony – napisał w liście do nas Zbigniew Wolny z Wydziału Komunikacji i Promocji w Regionach, Biuro Komunikacji i Promocji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....