Nie będzie ekshumacji żołnierza – bohatera

Młodojewo odwiedziła delegacja Marynarki Wojennej. Przedstawiciele przyjechali zapytać o ewentualne przeniesienie szczątków bosmanmata Stefana Półrula, jednego z tzw. żołnierzy wyklętych, który po latach spoczął na miejscowym cmentarzu. Po krótkiej wizycie okazało się, że nie będzie ekshumacji i ponownego pochowku żołnierza antykomunistycznego podziemia… Rodzina chce żeby jego prochy pozostały na młodojewskim cmentarzu parafialnym.

Przedstawiciel Marynarki Wojennej niecodzienną wizytę rodzinie śp. bosmana Półrula złożył 3 listopada. Jego przyjazd związany był z planowanymi uroczystościami pogrzebowymi śp. admirała Józefa Unruga – dowódcy obrony Wybrzeża we wrześniu 1939 r. Admirał Unrug pochowany został we Francji w latach 70-tych ubiegłego stulecia. Ponowny jego pogrzeb – z honorami wojskowymi – odbędzie się w 2018 r. na cmentarzu Marynarki Wojennej w Gdyni-Oksywiu. Jego ostatnią wolą był wieczny spoczynek obok swoich podkomendnych, czyli marynarzy, którzy czynnie razem z nim uczestniczyli w walkach. Jednym z tych żołnierzy był właśnie śp. bosman Stefan Półrul.

– Według planu, to w 2018 r. prochy admirała Unruga zostaną przetransportowane drogą morską do Gdyni. Tam też admirał będzie z honorami pochowany. My, jako Marynarka Wojenna przy współpracy z Instytutem Pamięci Narodowej i Biurem Bezpieczeństwa Narodowego próbujemy kontaktować się z rodzinami tychże żołnierzy i pytać, jaka jest opinia rodzin, co do ewentualnego ekshumowania również i tych żołnierzy oraz ich pochówku właśnie na cmentarzu w Gdyni-Oksywiu – wyjaśniał cel swojej wizyty przedstawiciel Marynarki Wojennej. – Jest to tylko i wyłącznie nasze zapytanie, które wynika z testamentu admirała. Decyzja należy do rodziny – zaznaczył.

Choć odpowiedzi nikt nie oczekiwał od razu, to najbliżsi (zgromadzeni w gościnnych progach plebanii ks. proboszcza Tadeusza Stasiaka), dziękując za szacunek i doceniając zaszczyt, jaki ich spotkał zdecydowali, że szczątki śp. bosmana Półrula pozostaną w młodojewskiej ziemi. Jak zgodnie podkreślali – jego prochy zostały odnalezione po ponad pół wieku, a we wrześniu 2008 roku spoczęły – po wojskowym pogrzebie, na cmentarzu w Młodojewie. Zatem, niech tak pozostanie.

Decyzja rodziny została w pełni zrozumiana i uszanowana… Na mogile śp. bosmana Półrula złożono wiązanki kwiatów… Nie zabrakło także przedstawicieli władz samorządu słupeckiej gminy oraz druhów-ochotników z korwińskiej jednostki strażackiej.

Bogdan Kukulski – asystent wójta powiedział nam, że władze samorządowe gminy Słupca w pełni szanują decyzję rodziny dotyczącą przeniesienia mogiły śp. Stefana Półrula – żołnierza Wojska Polskiego. – Oprócz typowo praktycznych argumentów odnoszących się do kwestii dojazdu do oddalonej mogiły i utrudnień z tym związanych, istotne są sprawy rozbudzania patriotyzmu lokalnego szczególnie wśród dzieci i młodzieży. Rodzina śp. Stefana Półrula długo czekała, aby spoczął on na młodojewskim cmentarzu, wiele wycierpiała przez ten czas, kiedy żyła w kompletnej niewiedzy, co dzieje się z ciałem ich przodka. Przez 55 lat szczątki jego spoczywały w nieznanym miejscu, rodzina usilnie zabiegała o to, by je odnaleźć. Dopiero w 2008 roku odbył się uroczysty wojskowy pogrzeb bosmanmata. Na przekór tytułowym słowom filmu dokumentalnego pt. „Nigdy nie wrócisz do domu”, pośmiertnie jednak wrócił. Możemy czuć się wyróżnieni, że lokalny bohater spoczywa na młodojewskim cmentarzu – mówi asystent wójta Bogdan Kukulski.

  • at 12:25
    Permalink

    Bardzo słuszna decyzja -szacunek dla rodziny ,my rownierz na naszej ziemi potrzebujemy takich bohaterow ktorzy walczyli o wolną polskę

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....