Termomodernizacja to priorytet

Henryk Lewandowski prezesem SM jest od kilku miesięcy, jednak już podejmuje aktywne działania mające na celu poprawienie warunków mieszkaniowych. Inicjatywa wspólnych spotkań z mieszkańcami, którzy mogą podzielić się swoim punktem widzenia, była, sądząc po frekwencji, dobrym pomysłem.

Zadłużenie coraz mniejsze

Dla wielu członków Spółdzielni Mieszkaniowej kontrowersyjnym był wybór na jej prezesa osoby spoza Słupcy. Słuszność tego wyboru nadal jest weryfikowana, jednak na podstawie pomysłów i planów prezesa Lewandowskiego na przyszłość spółdzielni, można powiedzieć, że jest to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Henryk Lewandowski funkcję prezesa SM objął 5. września. W ciągu trzech miesięcy wnikliwie analizował dokumenty i sytuację finansową spółdzielni.

Oprócz analizy, jednym z pierwszych obowiązków były podpisywanie wezwań do zapłaty. Można powiedzieć, że wyszło to dość skutecznie, ponieważ w momencie obejmowania prezesury, zadłużenie mieszkańców wynosiło ok. 800 tysięcy, przez wrzesień i październik kwota ta zmniejszyła się o 40 tysięcy. Aby sukcesywnie zmniejszać to zadłużenie, prezes Lewandowski wychodzi z propozycją odpracowania zadłużeń

– Wypowiedziałem umowę firmie, która tutaj sprząta na naszym osiedlu. Uważałem, że kwota, która płaciliśmy była za duża do tego, co oni robili. Ta umowa kończy się z końcem lutego, a od marca będziemy uruchamiali własną ekipę konserwująco-sprzątającą, to będzie niewielka grupa kadrowa. Będziemy wspomagali się dwoma sposobami. Jeden, to będziemy starali się pozyskiwać środki na roboty interwencyjne z Urzędy Pracy, a druga możliwość to odpracowanie od osób zadłużonych. Taka możliwość jest i taką szansę damy, bo uważam, że każdy może przy takich nieskomplikowanych robotach odpracować zadłużenie. W efekcie na robienie porządku nie będziemy wydawali pieniędzy, tylko odzyskiwali swoje. Dla spółdzielni i dla tych osób zadłużonych to jest dobra sprawa – przedstawił swój pomysł prezes.

Inwestycja kosztowna, ale opłacalna

Już na początku swojego urzędowania Lewandowski mówił o tym, że opłaty ponoszone przez mieszkańców są zbyt wysokie. W składnikach opłat, jako najwyższą pozycję, wymieniał cenę ogrzewania (3,99/m2). Według prezesa wynika to z faktu, że zamówiona moc cieplna jest za duża, co generuje tak wysokie koszty. Ostatnia zmiana mocy zamówionej miała miejsce w 2009r. – Przez te lata od 2009 roku ileś tam budynków zostało ocieplonych. W ślad za tym powinno iść zmniejszenie mocy zamówionej – stwierdził Lewandowski.

Umowy dotyczące tej kwestii zmieniać można do końca sierpnia, w tym roku było już na to za późno, ale jak zapowiada prezes SM, jest to planowane w przyszłym roku. Jednak, co ważne, portfele mieszkańców odczują skutki tej zmian dopiero od 1. Stycznia 2018r. Planem ambitnym jest plan termomodernizacji budynków należących do spółdzielni. To, zdaniem Lewandowskiego, jest dużym krokiem w kierunku obniżenia kosztów eksploatacyjnych. Jest to inwestycja kosztowna, jednak szybko się zwróci, a ponadto możliwe jest uzyskanie funduszy unijnych na ten cel

– Podstawowym działaniem, żeby zmniejszyć zużycie ciepła, to termomodernizacja budynków. Jak spojrzymy na nasze zasoby, to niektórzy mówią, że jeszcze nie wszystkie budynki są ocieplone. To jest prawda, ale my mówimy tylko o jednym elemencie termomodernizacji, czyli ociepleniu ścian zewnętrznych. Termomodernizacja to nie jest tylko to. Żebyśmy my w spółdzielni dokończyli ten etap elementu termomodernizacji potrzeba nam jeszcze w granicach sześciu milionów. Rocznie na inwestycję mamy około 1,3 mln., jak sobie podzielimy, to jest 5 lat. A przecież są jeszcze pozostałe elementy termomodernizacji. Te osoby, które mieszkają na ostatnich piętrach, w okresie letnim odczuwają skutki upałów, to dlatego, że stropodach jest nieocieplony. To działa też w zimę, w okresie grzewczym są straty ciepła spowodowane brakiem tego ocieplenia. Ściany piwnic nie są ocieplony, to również jest źródło strat ciepła. (…)Tych potrzeb jest dużo i dopiero kompleksowe zrealizowanie termomodernizacji pozwoli nam znacząco obniżyć koszty centralnego ogrzewania. (…) Potrzeba na to ok. 12 mln złotych (…). Można podnieść fundusz remontowy, ale te mieszkania są i tak wystarczająco drogie. Trzeba szukać możliwości pozyskania środków na inwestycję, które nie obciążą mieszkańców. I takie możliwości są. Jest to możliwość skorzystania ze środków unijnych. Jest taki program w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego dla budynków wielorodzinnych, wielolokalowych, który pozwala uzyskać 85% dotacji do inwestycji – mówił prezes Lewandowski.

Do uzyskania takiego dofinansowania konieczne jest wykonanie audytu energetycznego. Złożenie wniosku o przyznanie funduszy jest sprawą priorytetową, ponieważ jest to ostatnia szansa, w kolejnym rozdaniu środków unijnych na ten cel nie będzie pieniędzy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....