Narmin z Krainy Wiecznego Ognia i Sanduni z Olśniewającego Kraju odwiedziły Słupcę

Azerbejdżan, nazywany „krainą wiecznego ognia“ i Sri Lanka, w sanskrycie ( język literacki starożytnych, średniowiecznych i wczesno nowożytnych Indii) oznacza „olśniewający kraj“. Mieszkanki tych właśnie azjatyckich państw – Azerka Narmin Panahli oraz Lankijka Sanduni Perera gościły w ubiegłym tygodniu w Słupcy w ramach międzynarodowego projektu „International Education”, za realizację którego odpowiadało Liceum Ogólnokształcące. Autorem tego projektu jest organizacja AIESEC, będąca największą na świecie grupą prowadzoną przez młodych ludzi. AIESEC powstała 70 lat temu w odpowiedzi na konflikty zrodzone przez II wojnę światową. Od tamtej pory misją tej organizacji stało się dążenie do osiągnięcia pokoju i pełnego wykorzystania potencjału ludzkiego. Jej projekt ,,International Education” ma na celu wykreowanie postaw tolerancji wobec innych kultur poprzez umożliwienie interakcji z reprezentantami różnych państw oraz zwiększenie jakości edukacji poprzez dostarczanie praktycznych warsztatów. Warsztaty te opierają się na zapoznaniu uczestników projektu z czterema wartościami: edukacją, pokojem na świecie, dbaniem o środowisko i szacunkiem dla innych. Wolontariuszki Narmin i Sanduni prowadząc zajęcia z licealistami, zapoznawały uczniów z kulturą, tradycją i przyrodą swojego kraju, ukazując, że żadna odmienność nie powinna rodzić braku zaufania czy dyskryminacji, a jedynie wzbudzać ciekawość oraz otwartość na drugiego człowieka. W przerwach od zajęć podczas wolnego czasu uczestniczki ,,International Education” również nie nudziły się. „Ogólniak“ wraz z opiekunką projektu – nauczycielką angielskiego Agnieszką Leżałą zapewniali swoim gościom wiele atrakcyjnych aktywności. Narmin oraz Sanduni m.in.: zwiedziły Licheń, Ostrowite, Odolanów i stadninie koni w Mieczownicy, a także świetnie bawiły się podczas warsztatów kulinarnych czy też przy wspólnym ognisku. W tak napiętym grafiku uczestniczki projektu postarały się wygospodarować trochę czasu dla Gazety Słupeckiej i na jej łamach opowiedzieć o swoich wrażeniach z pobytu w Polsce. Wywiad z tymi niezwykle miłymi oraz serdecznymi dziewczynami – Narmin Panahli i Sanduni Perera publikujemy poniżej:

– Jakie były Wasze pierwsze skojarzenia z Polską przed przyjazdem tutaj?
– Przed odwiedzeniem Polski, pomyślałam, że mój przyjazd do tego kraju jest dla mnie wielką szansą oraz będzie wspaniałym doświadczeniem – odpowiedziała Sanduni.
Natomiast dla Narmin Polska była sporą niewiadomą: – Moja wiedza na temat Polski była znikoma. Ograniczała się do informacji geograficznych. Wiedziałam jakie miasto jest stolicą i to wszystko.
– Co najbardziej spodobało się Wam podczas pobytu w Słupcy?
– Nie co, tylko kto – odpowiedziała z uśmiechem Narmin. – Przede wszystkim zakochałam się w tutejszych ludziach. Są tacy przyjaźni. Najlepszym tego przykładem jest goszcząca mnie rodzina w Polsce.
Sanduni dodała – Ja również jestem goszczona przez świetną rodzinę. Dzięki niej czuję się jak u siebie w domu. No i nie mogłabym nie wspomnieć o smażeniu naleśników. Pierwszy raz to robiłam! Fantastyczne było także pieczenie kiełbasek przy ognisku i stadnina koni w Mieczownicy.
– Polskie smakołyki przypadły do gustu Tobie i Narmin?
– Dla mnie hitem była zupa pomidorowa, którą gotowaliśmy podczas warsztatów kulinarnych. Zasmakowałam też w pyzach z dżemem – zachwycała się Sanduni.
Odpowiedź Narmin była dość zaskakująca: – Mamy bardzo podobne kuchnie. Różnica tkwi jedynie w niektórych składnikach. W Azerbejdżanie nikomu nie jest obcy na przykład barszcz. Tak samo jak w Polsce jest to popularna zupa. Niesamowicie smakowały mi wasze pierogi. Są przepyszne!
– A jaka jest największa różnica między krajami, z których pochodzicie a Polską?
– Temperatura powietrza. Na Sri Lance wysokie temperatury to norma – bez wahania odparła Sanduni. Odpowiedź ze strony Narmin nie była już taka prosta: – Nasze kraje są bardzo podobne. Może tylko w Polsce jest ciut chłodniej niż w Azerbejdżanie.
– Chciałybyście tu jeszcze wrócić?
– Dlaczego nie. W najbliższym czasie będę brała udział jeszcze w dwóch projektach. Pierwszy jest edukacyjny, drugi finansowy. Najprawdopodobniej będę miała możliwość wyboru miejsca i być może wskażę Słupcę. Natomiast finansowy projekt jest związany z Warszawą i może już w sierpniu ponownie przyjadę do Polski – opowiadała Sanduni. Plany Narmin związane z Polską są jeszcze bardziej poważne: – Chciałam wraz z mężem, który jest Włochem, w przyszłym roku pojechać do Włoch, gdzie planujemy rozpocząć kolejny kierunek studiów. Ale! Mój mąż jest teraz również w Polsce. Bierze udział w podobnym projekcie w Poznaniu. Jemu także bardzo podoba się tutaj. Dlatego zastanawiamy się nad zmianą planów i podjęciem nowego fakultetu właśnie w Polsce.

Po zakończeniu wywiadu uczestniczki projektu napisały w swoich ojczystych językach pozdrowienia dla Słupczan. Ja i mój mąż mamy wielkie marzenie, aby tutaj zostać i się uczyć oraz pozdrowienia od Sanduni Perera z Sri Lanki – Najlepsze życzenia od Sri Lanki dla Polski. Do zobaczenia wkrótce!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....