Plebiscyt Słupczanin Roku 2018 rozstrzygnięty

Dzisiaj (3.04) rozstrzygnięta została kolejną edycja naszego plebiscytu. Tytuł Słupczanina Roku 2018 kapituła przyznała Wojciechowi Kosmalskiemu i Stefanowi Rdesińskiemu. Wśród nominowanych znaleźli się również Sławomir Wesołek, Rafał Frydrychowicz i Joanna Grześkiewicz.

Przybliżmy jeszcze raz sylwetki laureatów..

Stefan Rdesiński67 lat, z wykształcenia spawalnik (Energopol, później własna działalność Argo Słupca, emerytura), jedyny producent w Polsce narządzi do montażu rurociągów. Żona Ludwika, troje dzieci: Maria, Szymon, Tadeusz. Wnuczka Zuzia.

Wojciech Kosmalski – 67 lat , inżynier-mechanik (Spomasz Ostrów Wlkp., Mikroma Września, MSW, emerytura). Żona Grażyna, syn: Jakub, córki: Ewa, Małgorzata, Natalia. Wnuczki: Jasiu, Kalinka, Kornelia, Igor.

Podróżowanie – marzenie, które warto urzeczywistniać… A wachlarz sposobów oraz możliwości ich realizacji jest szeroki. Ruszyć ku przygodzie można między innymi… na tratwie. Ten, jakże niebanalny środek transportu praktykuje właśnie dwóch słupczan Stefan Rdesiński i Wojciech Kosmalski, a ciekawe i godne uznania jest to, że panowie podróżują na tratwie wykonanej… samodzielnie.

Tratwę wodowali w Niemirowie w miejscowości oddalonej zaledwie kilometr od granicy z Białorusią. Kolejne punkty tej niezwykłej wyprawy to: Narew, Zalew Zegrzyński, Kanał Żerański, a dalej Wisław i Brda. Potem Kanał Bydgoski, Kanał Górnonotecki i (m.in. Kanałem Ślęsińskim do Warty, Odry)… aż do Szczecina. Ekspedycja z przygodami, gdyż jedna z prób uruchomienia silnika skończyła się dla jednego z nich kilkudniowym pobytem w szpitalu. Pomimo trudności duch walki okazał się silniejszy i panowie ruszyli w dalszy rejs.

Podróżnicy-amatorzy razem mają… 134 lata. Jak mówią o sobie: ,,To jest nasza pasja, nasz świat, to kochamy i sprawia nam to ogromna frajdę”. Przygód, zdarzeń, epizodów… bogata gama i trudno jest opowiedzieć o wszystkim. Warto jednak podkreślić, że panowie w swoich podróżach zawsze promują nasze miasto. Nie tylko rozdają informacyjne foldery, ale – flaga z herbem Słupcy na maszcie musi być. ,,Podczas naszego pobytu na Wałach Chrobrego w Szczecinie flaga z herbem naszego miasta górowała nad innymi” – mówili.

W realizacji ich pasji mogą liczyć na wsparcie burmistrza naszego magistratu Michała Pyrzyka. Nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Oboje mają w sobie ogromne pokłady pozytywnej energii i dużą dawkę poczucia humoru. Ciekawi jutra, z pozytywnym do niego nastawieniem, wciąż są chłonni podróżowania w tak oryginalny sposób.

Choć sami przyznają, że pływali już po wszystkich polskich rzekach i rzeczkach (i niewykluczone, że ruszą w Europę), to jednak twierdzą, że nasze wody są najpiękniejsze, a Warta i Bug to cuda przyrody. Już snują plany budowy nowej tratwy. To wymaga czasu, ale też uczy cierpliwości oraz pomysłowości i kreatywności.

A, jakie plany na przyszły rok? Koncepcja wyprawy to Kanał Augustowski, Biebrza, Narew, pętla wielkopolska… ,,To nie tylko włóczęgostwo. Ponieważ jesteśmy już na emeryturze i mamy czas, to jest też nasz sposób na życie. Pływamy tratwą po Polsce, poznajemy wiele ciekawych i urokliwych zakątków naszego kraju, ale poznajemy również fantastycznych ludzi. Takie podróżowanie, to naprawdę fajna rzecz”.

Wszystkim serdecznie gratulujemy!

Fot. Janusz Wiśniewski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....