Zapewniam, nie będę radnym malowanym…

Rozmowa z Jerzym Mikołajewskim kandydatem w wyborach uzupełniających do Rady Miasta Słupcy – 13 czerwca 2021r.

Co zdecydowało, że postanowił pan ubiegać się o mandat radnego?

Mimo, że nie piastuję już od dłuższego czasu żadnych stanowisk i funkcji publicznych to jednak bez przerwy interesuję się tym co się w mieście dzieje. Nie może być inaczej, ze Słupcą jestem związany od 1970 roku, byłem uczniem a następnie pracownikiem WKS Mostostal. Nie czas
i miejsce abym przedstawiał całą karierę zawodową i społeczną, ale przecież większość słupczan wie, tak sądzę, że w latach 1998-2002 byłem radnym miejskim, burmistrzem miasta a następnie radnym powiatowym. Posiadam więc doskonałe rozeznanie co do problemów miasta, w tym mieszkańców okręgu wyborczego, z którego o mandat zabiegam. Sądzę, że wyborcy tego okręgu – przypomnę, że są to mieszkańcy ulic: Browarna, Kopernika 3 i 4, Kościuszki, Krótka, 11 Listopada, Matejki, Poznańska, Tylna, Plac Bohaterów Warszawy, Plac Szkolny, Pułaskiego nr 14-24, 21 Stycznia – mnie lub moje dokonania, jako samorządowca znają.

No właśnie, może pan przypomni niektóre przejawy swojej aktywności społecznej i przedsięwzięcia, które były zrealizowane, gdy pełnił pan funkcje publiczne w tym burmistrza miasta.

Zanim zostałem burmistrzem byłem pierwszym prezesem Słupeckiego Klubu Piłkarskiego, którą to funkcję pełniłem też przez jakiś czas będąc włodarzem miasta. Doprowadziłem do przekazania lokum dla rencistów i emerytów w budynku urzędu miasta. Wspierałem i działałem na rzecz Towarzystwa Przyjaciół Dzieci i Rodzinnego Ogrodu Działkowego Róża.

W czasie mojej kadencji podjęto i zrealizowano m.in. następujące zadania: budowa drogi dojazdowej do autostrady A2, ze środków finansowych Generalnej Dyrekcji Budowy Dróg i Mostów w Poznaniu; budowa oczyszczalni ścieków Słupca – na bazie starej, budowa sygnalizacji świetlnej na obwodnicy w kierunku autostrady A2, wspólnie z GDDiM – 50/50 %; adaptacja biurowca Zakładu Komunalnego w Słupcy i zakup biurowca konińskiego Przedsiębiorstwa Budowlanego na 25 mieszkań komunalnych; budowa ulicznej kanalizacji ściekowej, sieci wodociągowych dróg i chodników, budowa i modernizacja oświetlenia ulicznego; remont kapitalny Szkoły Podstawowej Nr 2; adaptacja budynków po ZREMBIE na Miejską i Powiatową Bibliotekę Publiczną w Słupcy; rozbudowa Targowiska Miejskiego – drugiej połowy; budowa świetlicy dla dzieci z rodzin w potrzebie i do terapii dla osób uzależnionych; przekazanie gruntów działkowych na wieczystą dzierżawę użytkownikom działek POD Róża; rozbudowa kaplicy przy cmentarzu św. Krzyża; budowa mostku przez ciek wodny dla pieszych i rowerów na trasie prowadzącej od ulicy Armii Krajowej do lasku, stadionu i cmentarza; przekazanie części działki OSP dla potrzeb Państwowej Straży Pożarnej; doprowadzenie do zamiany działki z budynkiem przy stołówce policyjnej na ul. Traugutta na działkę przy ul. Poznańskiej na potrzeby Policji w Słupcy i także sprzedaż wielu działek budowlanych z nieużytków wieloletnich celem zasilenia budżetu miasta.

Pragnę zaznaczyć, że zadania te były realizowane ze środków własnych i kredytu z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie, na 1% przez 10 lat oraz kredytów ze słupeckich banków. Nie było żadnego zasilania pieniędzmi z Unii Europejskiej, do której wtedy nie należeliśmy.

Nie zamieszkuje pan w okręgu wyborczym, z którego ubiega się pan o mandat radnego. Nie obawia się pan, że wyborcy mogą mieć wątpliwości, czy zna pan ich problemy społeczne.

Nie, nie obawiam się. Słupca to nie metropolia. Jak już powiedziałem jako były samorządowiec znam problemy, którymi żyją mieszkańcy naszego miasta. Często przecież jestem na tych ulicach, rozmawiam z mieszkańcami. Np. z mojej inspiracji położono nową nawierzchnię chodnika na ul. Okopowej na odcinku wzdłuż Kościoła Św. Wawrzyńca. Poza tym „wszystko co ludzkie nie jest mi obce”.

Z wykształcenia jestem socjologiem, ukończyłem też studium prawno-samorządowe i studium europejskiego prawa samorządowego. Wydaje mi się, że mam umiejętności praktyczne i teoretyczne, żeby funkcję radnego, jeżeli oczywiście nim zostanę realizować dla dobra mieszkańców okręgu i miasta.

W takim razie, co pan może obiecać mieszkańcom okręgu, którego chce być pan przedstawicielem w Radzie Miasta.

Na przykład: zwrócę się z prośbą do mieszkańców o przekazywanie 1 procenta z podatku dochodowego na potrzeby ulic i chodników okręgu; wystąpię z wnioskami dotyczącymi urządzenia parkingu samochodowego dla mieszkańców bloku przy ul. Kopernika 3 i 4 oraz płatnego parkingu (od 30 minut) na ul. Poznańskiej a także postawienie znaku zakazu zatrzymywania się pojazdów na ul. Matejki i doświetlenie przejść dla pieszych na ulicach okręgu. W zamyśle mam też przekazywanie części mojej diety na potrzeby infrastrukturalne, okręgu, którego byłbym przedstawicielem.

Co chciałby pan na koniec dodać?

Jestem mężem kochanej żony, ojcem córki i syna, dziadkiem wnuczki i trzech wnuków. Dysponuję czasem – obecnie jestem na emeryturze – aby poświęcić się także działalności społecznej.

Zachęcam mieszkańców okręgu wyborczego do udziału w wyborach i rozważenia mojej kandydatury. Zapewniam, że nie będę, oczywiście jeżeli zostanę wybrany, radnym malowanym…