Wywiad z Kacprem Ratajewskim

Czym jest twoja pasja?  

-Moja pasja to okrągła piłka, która kręci się i lata przez cały czas tak naprawdę i jest ona połączeniem zabawy z pracą, która wykonuje na co dzień. 

Od czego się zaczęła twoja przygoda z pasją? 

-Moja pasja zaczęła się od tego, że mój nauczyciel wf którym był pan Paweł Kolan zaprosił mnie i całą klasę na SKSy które potem kontynuowaliśmy przez następne kilka lat. Tak naprawdę od tego się zaczęło. 

Był ktoś kto cię do tego motywował? 

 Na samym początku nie brałem tego na poważnie czułem, że to jest zabawa, w którą po prostu jestem dobry, z czasem zacząłem to brać bardziej na poważnie i moja motywacją byli od zawsze rodzice i od dłuższego czasu daje mi również ją moja dziewczyna, ale też jest w tym dużo samozaparcia. 

Była sytuacja, kiedy już miałeś dość i chciałeś zostawić to wszystko?  

-Tak, oczywiście i to nie raz ale zawsze w takich momentach starałem się myśleć o tych dobrych rzeczach i też rozmawiać z najbliższymi. 

Czy oprócz tej jednej pasji przewijały się jakieś inne?  

-Tak, jestem w miarę sprawny i zawsze starałem się mieć jak najlepsze wyniki w sporcie, bardzo lubiłem piłkę ręczną, ale też pchnięcie kulą w których mam też malutkie sukcesiki, ale jakoś zawsze wybierałem siatkówkę i tak zostałem w tym 

Jeśli nie teraz te hobby to jak myślisz co byś robił?  

– Jeśli nie to hobby to najprawdopodobniej pracowałbym i uczyłbym się za lakiernika samochodowego tak jak mój brat, ponieważ nasz tata ma swój warsztat i się tym zajmuje. Bardzo lubię motoryzację i pewnie to też dlatego. 

Czy dużo poświęciłeś swojej pasji? 

– Tak naprawdę całe swoje życie, w 3 klasie gimnazjum wyjechałem z domu, żeby grać dalej i się rozwijać, od tamtego czasu jestem w nim bardzo rzadko, ale liczyłem się z tym od samego początku i wiedziałem, że tak będzie. 

Co dalej robisz w kierunku pasji? 

-Po prostu ciężko pracuje, jak wiadomo nic nie przychodzi samo i żeby być najlepszym trzeba bardzo dużo temu poświęcić, szczęście też się trochę przydaje, ale bardziej zawdzięczam to ciężkiej pracy. 

Jak rozwijałeś się w czasie Pandemii. Czy coś  się zmieniło? 

– Na początku tak, ale po czasie wróciliśmy do treningów i pracowaliśmy na hali, w zasadzie oprócz noszenia maseczki nic się nie zmieniło 

Czy jest osobą która Ci pomogła nakierowała cię na dobry kierunek? 

 Tak, oczywiście, jak na początku wspomniałem bym to Pan Paweł Kolan i to on nakierował mnie na siatkówkę, ale też trochę mój tata, który w wolnym czasie zabierał mnie na halę, gdzie grał z kolegami i pokazywał mi wszytko po kolei. 

 Masz swojego idola który jest związany z twoim hobby? Kierujesz się jego śladami? 

-Raczej nie, chociaż zawsze bardzo przyglądałem się grze Mariusza Wlazłego, który bym niesamowity na swojej pozycji ale też Bartosz Kurek, który również prezentuje niesamowity poziom siatkarski. Staram się wypracować swój wizerunek i własny styl gry ponieważ każdy człowiek jest inny i może coś robić lepiej 

Natalia Kawa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *