Ważył ponad 100 kg, teraz przebiegnie maraton

Życie pisze najlepsze scenariusze, bo historia Krystiana ze Szyszłowa (gm. Ostrowite) brzmi jak z dobrego filmu motywacyjnego. Chłopak jeszcze nie tak dawno ważył ponad 100 kg. Dzięki niezwykłej metamorfozie i wielu wspaniałych osób, które go wspierały, już we wrześniu wystartuje w maratonie w Warszawie.

O Krystianie już nie raz pisaliśmy na łamach naszego tygodnika. Zaczęliśmy od opisania jego niezwykłej metamorfozy. Młody mieszkaniec Szyszłowa ważył 135 kg. W pół roku zrzucił 50. Zaczął startować w różnych biegach, na początku na dystansach około 5 – 10 km. Krystian stale zwiększał sobą poprzeczkę. Ma już za sobą kilka półmaratonów. W zeszłym roku, gdy z nim rozmawiałem, powiedział mi, że jego marzeniem jest pobiec w maratonie. 25 września 2022 roku może się ono spełnić.

– Ten maraton chcę dedykować wszystkim, którzy byli przy mnie i mnie wspierali. Dedykuje bieg mamie, tacie, dziadkom, przyjaciołom. Chcę zakończyć pewien etap w swoim życiu. Nie chcę z żalem wracać do przeszłości (…) Miałem, gdzieś w głowie taki uraz, że się ze mnie śmiano, gdy ważyłem więcej. Tego 25 września kończę ten etap. Chcę zacząć żyć swoim życiem i nie patrzeć w tył. Oczywiście będę podawał swój przykład, ale aby zmotywować innych – wyjaśnił Krystian. Powiedział także, że wybaczył wszystkim osobom, które go wyśmiewały i nie chce mieć już do nich żalu.

Krystian zdecydował się na maraton w Warszawie, dlatego że jeszcze przed jego metamorfozą słyszał o tym wydarzeniu. Z podziwem patrzył na biegaczy, którzy pokonują ponad 42 kilometry. – Byłem już na Półmaratonie Warszawskim. Pokochałem to. Tam jest wspaniała atmosfera, której nie da się opisać. Startowało tam ponad 7 tys. osób. Jest to fajne przeżycie – powiedział o swoich odczuciach.

Przygotowania do tego wydarzenia idą pełną parą. Krystian przed Maratonem Warszawskim pobiegnie w półmaratonach w Pile, Gnieźnie, Grodzisku Wielkopolskim, Złotej Górze. Odwiedził także lekarza medycyny sportowej, który mógł wydać pozwolenie na pobiegnięcie w maratonie. – Bardzo się z tego powodu ucieszyłem. Moje serce bije prawidłowo. Mogę spełnić swoje marzenie – mówił.

Krystian powiedział, że ostatnie 4 lata to był najwspanialszy czas w jego życiu. – Moje życie zmieniło się diametralnie. Zrzuciłem wiele kilogramów, biorę udział w zawodach, bije swoje życiowe rekordy, poznaję wspaniałych ludzi. Czuję się wspaniale, bo się rozwijam – powiedział. W przyszłości chciałby organizować biegi zawodowe i charytatywne, aby móc pomagać innym. Tego mu właśnie życzę.

Zdj. z arch. prywatnego

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *