Zrobili z mojego męża zabójcę!

Interwencja czytelniczki
Przed kilkoma dniami do naszej redakcji przyszła roztrzęsiona kobieta zbulwersowana tytułem artykułu zamieszczonego na pierwszej stronie 20 numeru „Kuriera Słupeckiego” z dnia 18 maja „Słupczanin zabił 5 osób”. „Jak można było napisać, że mąż ich zabił?. Przecież nie wziął noża i ich nie pozabijał. To był wypadek, którego przyczyny do tej pory bada prokuratura, a oni już wydali na niego wyrok” – ze łzami w oczach żaliła się Elżbieta Z.

Sprawa dotyczy wypadku samochodowego, do którego doszło 10 maja w Siewierzu (woj. Śląskie), w wyniku którego śmierć poniosło 5 osób. Mercedes chłodnia prowadzony przez Błażeja Z. mieszkańca Słupcy, z dotąd nieustalonych przyczyn, najechał na tył dwóch samochodów osobowych, przygniatając je do naczepy stojącego przed nimi samochodu ciężarowego. Samochody zaczęły płonąć.

„Wiadomość o wypadku była dla całej rodziny ogromnym szokiem. Do tej pory nie możemy się z tym pogodzić. Jest nam tak bardzo żal osób, które zginęły. Mąż też nie może się z tym uporać, bardzo to przeżywa. Jest kierowcą zawodowym od 20 lat, nigdy nie był karany, nie miał mandatu za przekroczenie prędkości. W chwili wypadku też jechał prawidłową prędkością, nie był przemęczony, ani pod wpływem alkoholu. Na jakiej podstawie zrobiono z niego zabójcę?! Przecież nie zrobił tego z premedytacją. To był wypadek. Wszyscy bardzo mnie wspierali w tych pierwszych dniach, zakład pracy, rodzina. Otrzymałam wiele telefonów z pomocą. Gdy we wtorek 18 maja zaszłam do pracy koleżanki powiedziały do mnie, żebym się nie przejmowała gazetą i nie kupowała ”Kuriera”. Nie wiedziałam dlaczego. Gdy zobaczyłam ten tytuł kompletnie mnie zdołowało. Jak można dać tak krzywdzący tytuł. Jego autorom chyba chodziło tylko o sprzedajność gazety, nie zważając na krzywdę wyrządzaną opisywanym osobom. Jeden z tych redaktorów jest z moich rodzinnych stron i pewnie tam dowiedział się o wypadku i postanowił zrobić z tego sensację, aby dobrze sprzedać gazetę. Pewnie mu się to udało, ale to my ponosimy tego konsekwencje. Nasza córka w dniu wypadku zdawała ustne egzaminy maturalne. Chce iść na studia, ale boi się, że za nią będzie się ciągnęła opinia, że ma ojca mordercę, że będzie musiała się z tego tłumaczyć. Zamyka się w sobie. Ja sama jestem na tabletkach uspokajających. Ciągle myślę o tym wszystkim. Byłam w kościele i zamówiłam mszę za osoby, które zginęły w tym wypadku. Proboszcz polecił mi aby msza była także za ocalenie męża, bo przecież te auta się paliły i on też mógł tam zginąć, gdyby np. zablokowały się drzwi jego samochodu. To są bardzo trudne momenty dla nas wszystkich” – mówiła Elżbieta Z. deklarując, że tak tej sprawy nie zostawi, ponieważ przyklejona do męża opinia zabójcy może ich krzywdzić przez lata.

  1. „Na jakiej podstawie zrobiono z niego zabójcę?!” – to bardzo proste! kurier dzieki temu sprzedal 3 gazety więcej. żałosne

  2. skur, ja sądzę, że nawet z 5 więcej. Przy ich nakładzie to ilość nie do pogardzenia

  3. zgadza się pismakinapisza wszystko aby tylko mieć sprzedarz na poziomie żałosne na maxa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *