Rząd wspomoże spółdzielców

Upały na całego w naszym kraju. Każdy myśli o tym jak przeżyć te gorące chwile. Całe szczęście w naszym urokliwym terenie jest sporo jezior tak więc miejsc do ochłody jest sporo. Mimo tego, że wakacje to jednak życie i to polityczne musi toczyć się dalej. Mamy nowego prezydenta. Na czas kampanii wyborczej inne sprawy odeszły nieco w cień. I nimi właśnie, a nie przedwyborczą gorączką, chciałbym dziś zająć na chwilę Państwa uwagę.

Zapewniam, że chodzi o kwestie niezwykle ważne bezpośrednio dla co najmniej kilku milionów Polaków a pośrednio – prawie dla nas wszystkich. Chodzi mi mianowicie o polską spółdzielczość. W ubiegłym tygodniu nastąpiły dwa, ważne dla niej, wydarzenia ale o nich za chwilę.

Powszechną wiedzą jest, że spółdzielczość ma w Polsce długą, bo ponad 150 – letnią tradycję. Związanych z nią było wiele wybitnych postaci naszej historii, jak choćby ks. Stanisław Staszic, ks. prałat Piotr Wawrzyniak, Franciszek Stefczyk czy Prezydent Polski – Stanisław Wojciechowski. Pierwsze spółdzielnie powstawały jeszcze pod zaborami, w czasach niezwykle trudnych dla Polaków do prowadzenia wspólnych przedsięwzięć, także gospodarczych. Spółdzielczość istniała i miała się dobrze w czasach II Rzeczypospolitej, przetrwała lata PRL – u, funkcjonuje też, mimo wielu trudności, w III Rzeczypospolitej.

Mamy obecnie prawie 9 tysięcy czynnych podmiotów spółdzielczych, zrzeszających ponad 8 milionów członków, zatrudniających ok. 400 tysięcy pracowników, i skupionych w 15 branżach. Warto też pamiętać, iż ruch spółdzielczy bardzo intensywnie rozwija się w krajach Unii Europejskiej. Mamy tam ponad 230 tysięcy podmiotów spółdzielczych, zrzeszających blisko 140 milionów członków i zatrudniających prawie 4 i pół miliona osób. Zatem nasze aspiracje, by polska spółdzielczość rozwijała się jak najlepiej, są całkowicie uzasadnione.

Wszyscy spółdzielcy zapewne dobrze pamiętają czasy polskiego przełomu, tuż po roku 89., czasy niezwykle trudne dla spółdzielczości. Sektor ten był, niestety, traktowany jako relikt poprzedniej epoki i jako taki skazywany był na powolną zagładę. Pamiętamy ustawę z 1990 roku, która doprowadziła np. do likwidacji ponad połowy działających wcześniej w Polsce gminnych spółdzielni „Samopomoc Chłopska”.

Te spółdzielnie, które wówczas przetrwały zawdzięczały to w ogromnej mierze determinacji i samozaparciu swoich władz statutowych i zrzeszonym w nich spółdzielcom. Do dziś jednak funkcjonuje, z niewielkimi zmianami, ustawodawstwo spółdzielcze sprzed kilkudziesięciu lat, kompletnie nieadekwatne do współczesnych warunków rynkowych i nie uwzględniające specyfiki spółdzielni na tle podmiotów czysto komercyjnych, funkcjonujących w oparciu o Kodeks spółek handlowych.

1 lipca obchodziliśmy, jak co roku od 15 lat, Międzynarodowy Dzień Spółdzielczości. W Warszawie odbyła się z tej okazji rocznicowa uroczystość, zorganizowana przez Krajową Radę Spółdzielczą, pod wysokim honorowym patronatem wicepremiera i ministra gospodarki Waldemara Pawlaka. Jest to jedno z wydarzeń ubiegłego tygodnia, o których wspomniałem na wstępie. Uroczystość, w której miałem zaszczyt uczestniczyć, przebiegła w bardzo sympatycznej atmosferze, oprócz spółdzielców, było na niej obecnych także bardzo wielu przyjaciół spółdzielczości. Nastrój był jednak lepszy, niż przed rokiem a to z powodu wydarzenia, które nastąpiło dzień wcześniej.

Otóż 30 czerwca doszło do podpisania przez Premiera polskiego rządu zarządzenia o powołaniu międzyresortowego zespołu do spraw opracowania projektu założeń do nowej ustawy Prawo spółdzielcze. Zostałem jego przewodniczącym – jako Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Zatem koalicyjny rząd PO – PSL, jako pierwszy rząd od początku przemian ustrojowych po 89. roku rozpoczął poważne prace nad zmianą poddanego powszechnej krytyce prawa spółdzielczego. Jestem przekonany, że uda nam się w gronie kompetentnych przedstawicieli kierownictw dziesięciu ministerstw, przy pomocy środowisk spółdzielczych, opracować dobry materiał, stanowiący fundament do stworzenia nowoczesnego prawa spółdzielczego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *