Nie chcemy wąchać smrodów całej gminy!

Na zdjęciu wszystko wygląda pięknie. W rzeczywistości jest nieco inaczej
Na zdjęciu wszystko wygląda pięknie. W rzeczywistości jest nieco inaczej

Z takim apelem zgłosili się do nas mieszkańcy Osówca, a w szczególności bloków, którzy od kilku miesięcy borykają się z unoszącym się fetorem z nowo wybudowanych studzienek kanalizacyjnych, który rozprzestrzenia się również w mieszkaniach.

O tym co dzieje się w Osówcu w związku z wybudowaniem nowej sieci kanalizacyjnej zaalarmowała nas Wiesława Szczepańska, jedna z mieszkanek bloku. Nakreśliła nam dwa problemy. Pierwszy to smród unoszący się z oczyszczalni ścieków pobudowanej kilkaset metrów od budynków mieszkalnych, który skłócił mieszkańców, a drugi to fetor rozprzestrzeniający się po mieszkaniach i w obejściu trzech bloków.

OCZYSZCZALNIA ŚMIERDZI, CZY NIE?
Do faktu, że zapach ścieków do przyjemnych nie należy z pewnością nikogo przekonywać nie trzeba. Tego typu zapach obecny nawet przez krótki czas jest uciążliwy. Dlatego też postanowiliśmy sprawdzić, co doskwiera mieszkańcom Osówca. Wpierw udaliśmy się w pobliże oczyszczalni ścieków, gdzie rzekomo odór skłócił mieszkańców. Tego dnia pogoda była dość wietrzna i nie było czuć uciążliwego zapachu, więc postanowiliśmy zapytać mieszkańców najbliżej usytuowanego czterorodzinnego budynku, czy rzeczywiście swobodne oddychanie w tej okolicy jest utrudnione?

W pierwszych drzwiach, do których zapukaliśmy, pojawiła się kobieta, oświadczając, że żaden przykry zapach tu nie doskwiera, ani w mieszkaniu, ani na zewnątrz. Jej rodzina nie ma żadnych zastrzeżeń. Z zupełnie odmienną relacją spotkaliśmy się kilka kroków dalej w drzwiach kolejnego mieszkania

„Pani redaktor, tu tak śmierdzi, że wytrzymać nie można. Wszystko zaczęło się jak pobudowali tą nową oczyszczalnię i jak podłączyli Orchowo. Ta stara, która była tylko dla Osówca w ogóle nie śmierdziała. Czy nie można było tego pobudować kilkaset metrów dalej, pod lasem? Śmierdzi w mieszkaniach z syfonów i na zewnątrz ze studzienki” – żaliła się starsza kobieta, która nie zechciała podać swoich personaliów do publicznej wiadomości. Faktem jest jednak to, że w dniu naszej rozmowy w mieszkaniu ani w pobliżu studzienki kanalizacyjnej przykrego zapachu nie było.

BLOKI TONĄ W FETORZE!
Przemieszczając się w pobliże bloku nr 15 (pierwszy od strony Orchowa) problem obecności fetoru stał się zupełnie klarowny. Już z daleka powiewy wiatru niosły ze sobą „ściekową bryzę”. Nie było to przyjemne doznanie, jednakże w porównaniu z tym co czekało na nas w piwnicach bloku, to była perfuma. Zaraz po wkroczeniu na klatkę schodową, uderzała specyficzna woń ścieków. Napotkane tam mieszkanki Maria Stefańska i Irena Szczepańska wyjaśniły, że taki zapach jest tu obecny już od lata

„Z tą nową kanalizacją chyba jest coś nie tak. Dlaczego tak śmierdzi? Latem to tu wytrzymać nie szło. W domu smród, na dworze jeszcze gorzej, nie było się gdzie podziać. Teraz gdy zaczęliśmy ogrzewać mieszkania odór jest nie do zniesienia. W piwnicach mamy suszarnie do bielizny, ale jak tam cokolwiek powiesić skoro wszystko śmierdzi szambem? – żaliła się pani Maria. Wszystko było dobrze dopóki nie podłączyli Orchowa. Jest coraz więcej ścieków i coraz bardziej śmierdzi, a co będzie gdy zaczną podłączać kolejne miejscowości? My nie chcemy wąchać smrodów całej gminy– bulwersowała się druga z kobiet.

Aby przekonać nas do swoich racji mieszkanki otworzyły (do tej pory szczelnie zamknięte) drzwi do piwnic bloku, zza których uderzyła tak silna woń, że niemal uniemożliwiała swobodne oddychanie. Jednym słowem, coś okropnego.

WINNE ODPOWIETRZENIE
Z problemem mieszkańców Osówca udaliśmy się do Urzędu Gminy w Orchowie, aby zapytać dlaczego tak się dzieje i co dalej w tej kwestii? – bo żyć normalnie w takich warunkach się nie da. Pracownik referatu ochrony środowiska Piotr Wędzikowski przyznał, że wie o jaki problem chodzi. Wyjaśnił, że przykre zapachy wydobywają się ze studni rozprężnej, do której wpadają ścieki z ostatniej przepompowni w Orchowie.

Dodał że w poniedziałek (25.10) pracownik Urzędu Gminy jest umówiony z przedstawicielem Spółdzielni Mieszkaniowej w Kołaczkowie, aby wspólnie ustalić miejsce zainstalowania odpowietrzenia od studni rozprężnej. Będzie to rura sięgająca powyżej bloku i jej zadaniem będzie odprowadzenie uciążliwego zapachu w górę. Zapewnił, że zostanie to wykonane jeszcze w tym tygodniu. Miejmy nadzieję, że zamontowanie tej rury zlikwiduje fetor towarzyszący mieszkańcom bloków od miesięcy i nareszcie będą mogli odetchnąć pełna piersią.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *