Kamil myśli o igrzyskach w Londynie

Bracia Goińscy (Kamil z prawej) na zdjęciu z Dariuszem Michalczewskim
Bracia Goińscy (Kamil z prawej) na zdjęciu z Dariuszem Michalczewskim

Mijający rok był dla Słupeckiego Klubu Bokserskiego trochę mniej obfity w sukcesy, ale to nie oznacza, że w ogóle był to rok stracony. „Złoty Medal dla Kamila Goińskiego wywalczony podczas Młodzieżowych Mistrzostw Polski To sygnał, że te wszystkie dotychczasowe lata treningów nie poszły na marne. Dzięki temu sukcesowi Kamil nabrał jeszcze większej ochoty do treningów i na pewno będzie się starał walczyć w turniejach kwalifikacyjnych do igrzysk w Londynie w 2012 roku” – mówi trener i jednocześnie ojciec Andrzej Goiński.

Przed zawodami w Starachowicach Kamil uznawany był za jednego z faworytów w swojej kategorii wagowej. Mistrzostwa rozpoczęły się od trzech łatwych zwycięstw reprezentanta słupeckiego klubu. W finale naszemu pięściarzowi przyszło zmierzyć się z Piotrem Samełko z Mazura Ełk. Jednak ten w niefortunny sposób doznał kontuzji, siedząc na trybunach i chcąc złapać rękawice rozciął sobie dłoń. Kontuzja ta uniemożliwiła jego start w walce o złoty medal. Nasz reprezentant zwyciężył przez walkower. Kamil mimo złotego medalu nie zamierza osiadać na laurach.

– Zastanawiamy się nad startami w lidze polskiej i w niemieckiej Bundeslidze. Nasz cel to oczywiście Mistrzostwa Polski Seniorów, które zostaną rozegrane w lutym lub marcu oraz walka o kwalifikację olimpijską – dodaje pan Andrzej.

Gdyby nie pomoc finansowa ze strony Urzędu Miasta, Starostwa, gminy Słupca oraz Sławomira Ceglewskiego Kamil nie mógłby się tak dobrze przygotować do ubiegłorocznych mistrzostw. Jednak, żeby poważnie myśleć o tym, aby Kamil Goiński jako pierwszy sportowiec związany ze słupeckim klubem pojechał na Igrzyska Olimpijskie do Londynu potrzeba jeszcze większych środków finansowych.

„Apelujemy więc do wszystkich mieszkańców powiatu słupeckiego o przekazywanie jednego procenta swojego podatku na rzecz klubu, bo oprócz przygotowań Kamila chcemy nadal szkolić młodych adeptów pięściarstwa” – mówi trener Andrzej Goiński.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *