Zajechali mu drogę, napadli i okradli

Napad rodem z filmu sensacyjnego
Napad rodem z filmu sensacyjnego

Mogą długo posiedzieć
W sobotę 23 kwietnia w godzinach wieczornych w okolicach Orchowa doszło do napadu rodem z filmu sensacyjnego. Dwóch mężczyzn jadąc motorowerem zajechało drogę rowerzyście, a następnie obezwładnili go i okradli. Grozi im kara nawet do 12 lat więzienia.

Dwóch mężczyzn, używając siły fizycznej obezwładniło rowerzystę, po czym zabrali mu telefon komórkowy i pieniądze. Napastnicy wpadli w ręce orchowskich policjantów dzień po zdarzeniu, tuż po zgłoszeniu przestępstwa. Rzecz działa się 23 kwietnia około godz. 21:00 w Myślątkowie (gm. Orchowo).

„Dwóch młodych mężczyzn, jadąc motorowerem zajechało drogę 27-letniemu mieszkańcowi gm. Orchowo, który jechał na rowerze. Z relacji pokrzywdzonego wynikało, że napastnicy zaczęli go bić i kopać po całym ciele, czym doprowadzili go do stanu bezbronności, a następnie zabrali mu telefon komórkowy wartości ok. 600 zł i pieniądze w kwocie 10 zł.” – informuje rzecznik policji Marlena Kukawka.

Pokrzywdzony chłopak doznał ogólnych potłuczeń i otarć naskórka. Po zgłoszeniu napaści policja natychmiast zareagowała. Funkcjonariusze z miejscowego posterunku doprowadzili do ustalenia i zatrzymania sprawców rozboju. Okazali się nimi 21-latek z gm. Żnin i 25-latek z gm. Orchowo. Funkcjonariusze zatrzymali jeszcze jedną osobę zamieszaną w sprawę. Gdy wyszło na jaw, że sprawcy napadu zdążyli już sprzedać zrabowany telefon policjanci ustalili pasera.

25-letniego mieszkańca gm. Orchowo zatrzymano w świąteczny poniedziałek i osadzono w policyjnym areszcie. Policjanci odzyskali skradzione mienie. Śledztwo w tej sprawie prowadzi słupecka prokuratura. Za dokonanie rozboju mężczyznom grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

Na 5 lat do więzienia może trafić paser. Policja wnioskowała o zastosowanie aresztu wobec sprawców napadu. 27 kwietnia Sąd Rejonowy w Słupcy rozstrzygał o dalszym losie młodych bandytów. Decyzją sądu obaj mężczyźni zostali osadzeni w tymczasowym areszcie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....