Starosta może zostać odwołany?

Czy kłopoty radnego Woźniaka zdestabilizują prace powiatu?
Po szokujących zeznaniach radnego Leszka Woźniaka i zainteresowaniu jego oświadczeniami lustracyjnymi przez Instytut Pamięci Narodowej gorąco zrobiło się wokół całej rady. Opozycja twierdzi, że Leszek Woźniak od początku i tak był bardziej w koalicji niż w opozycji i gdyby musiał zrezygnować z mandatu to pozycja SLD i byłych radnych PO będzie jeszcze mocniejsza. Tajemnicą poliszynela jest bowiem stosunek do kolegów z PSL radnego Stefan Zielińskiego, który od pierwszych głosowań częściej jest przeciwko propozycjom koalicji, niż za.

Możliwy scenariusz Konina i Turku?
Czy zamieszanie jakie powstało po kłopotach radnego Woźniaka oraz niestabilna większość może zwiastować podobny scenariusz jaki miał miejsce w tej kadencji w radach powiatu konińskiego i tureckiego? Przypomnijmy, że tam zawarte sojusze szybko się rozpadały i rada odwoływała starostów. Starosta słupecki Mariusz Roga w rozmowie telefonicznej zdawkowo odpowiedział nam, że nie zajmuje się tymi proroctwami. Spytaliśmy czy koalicja z PiSem przetrwa jeśli dojdzie do zmian w Radzie Powiatu. Starosta jednym słowem odpowiedział: „Oczywiście”.

Więcej na ten temat powiedział nam członek zarządu powiatu z ramienia Prawa i Sprawiedliwości. „Na razie koalicja jest stabilna. Nie we wszystkim się zgadzamy, ale mamy podobną wizję rozwoju powiatu i nie widzę powodów, dla których mielibyśmy coś zmieniać. Poza tym przed wyborami większość lokalnych polityków twierdziła, że Prawo i Sprawiedliwość w Słupcy nie ma zdolności koalicyjnej. Mówiono, że jesteśmy kłótliwi i potrafimy działać jedynie destabilizująco. Teraz gdy udało się z trudem wypracować kompromis i widzimy, że prace nad ważnymi inwestycjami posuwają się do przodu koalicja jest niezagrożona” – twierdzi Waldemar Miernik z PiS.

Kto na lewo, kto na zielono
W miniony czwartek stanowisko w sprawie wyjaśnień lustracyjnych zajął Sojusz Lewicy Demokratycznej, z którego ramienia do rady powiatu startował radny Leszek Woźniak. Przewodniczący SLD w naszym powiecie Henryk Janiak przedstawił oficjalny głos sojuszu w sprawie.

„Ostatnio jest u nas sensacja dużego kalibru związana z panem Leszkiem Woźniakiem, który kandydował do rady powiatu z naszych list, i który się dostał do rady powiatu słupeckiego. Wyszło na jaw, że prawdopodobnie pan Leszek Woźniak złożył nieprawdziwe oświadczenie lustracyjne, ale to już jest nie nasza kwestia, to jest kwestia do wyjaśnienia przez IPN. Chciałbym zaznaczyć oficjalnie, że pan Leszek Woźniak przez trzy kadencje był radnym gminy Słupca i przez trzy kadencje składał to samo oświadczenie i ono nie zostało ruszone. Teraz jak pan Woźniak został radnym rady powiatu, ktoś się do tego dokopał. Na dzień dzisiejszy informuję, że póki pan Woźniak nie wyjaśni swoich spraw nadal jest radnym powiatowym i to jest jego rzecz. Jedno zdanie końcowe w tym temacie – pan Leszek Woźniak nie był i nie jest członkiem SLD, on po prostu startował z naszych list.” „To wcale nie znaczy, że mu nie ufamy. Nie ma jeszcze wyroku.” – dodała poseł Elżbieta Streker-Dembińska.

Wydaje się, że mający większość PSL musi dbać o dobre stosunki z koalicjantem. Gdyby okazało się, że Woźniaka zastąpi Waldemar Szygenda, i opozycji uda się przekonać Prawo i Sprawiedliwość oraz Stefana Zielińskiego, który od początku kadencji krytycznie odnosi się do władz powiatu, wtedy scenariusz z sąsiednich powiatów jest możliwy.

  • at 14:33
    Permalink

    Panem Wożniakiem nie ma co się martwić,poczekamy,będzie jak z byłym wójtem Lądku.Są dowody,był, ale coś się nie zgadza więc informacja fałszywa.Księża się nie przyznają więc czemu mają to robić karierowicze…

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....