Najpierw kabaret, później cyrki

Radny Maciaszek zgłosił wniosek o odwołanie przewodniczącej
Radny Maciaszek zgłosił wniosek o odwołanie przewodniczącej

Bój o odwołanie przewodniczącej
Kolejna sesja, kolejna dyskusja o tym samym. W Golinie tradycją stało się już rozpoczynanie posiedzenia radnych od złożenia wniosku o odwołanie przewodniczącej Anny Kapturskiej z tej funkcji. Przewodnicząca, również tradycyjnie, odmówiła uwzględnienia głosowania nad tym wnioskiem.

Program obrad liczył aż dwadzieścia punktów. Przybyli na sesję niektórzy goście zakładali się czy radni z koalicji złożą ponownie wniosek czy też nie. „Zamiast zająć się gminą oni ciągle odwołują przewodniczącą. Co takiego w tej kadencji oni zrobili? Najważniejsze chyba jest to odwołanie. To jest chyba taka przykrywka medialna na to, że nic innego nie robią.” – mówiło się w kuluarach.

Wniosek o zmianę porządku obrad zgłosił przewodniczący klubu Zdzisław Maciaszek, który głos zabrał w imieniu większości – ośmiu radnych. Złożył wniosek formalny o powołanie drugiego wiceprzewodniczącego rady a także o odwołanie przewodniczącej Kapturskiej.

„22 września otrzymała pani pismo o odwołanie. Odpowiedziała pani, że brakuje tam kwestii formalnych. Złożyliśmy jako klub wniosek o powołanie sesji nadzwyczajnej, ze wszystkimi formalnymi rzeczami, łącznie z uchwałami. Dostaliśmy pismo tej treści, że są braki formalne. (…) Zgodziliśmy się na komisję, żebyśmy sobie wiele rzeczy wyjaśnili”. „Jak wynika z dyskusji podczas komisji brak jest zarzutów merytorycznych, wobec powyższego nie zamierzam wprowadzać pod obrady rady miejskiej wniosków opartych o kłamliwe, oszczercze zarzuty dotyczące mojej osoby i mojego odwołania. W tej chwili jest tyle spraw, jest dwadzieścia punktów. Wobec tego przystępujemy do punktu trzeciego.” – odpowiedziała Anna Kapturska.

O głos prosił radny Wieczorek. Przewodnicząca krótko skwitowała – „Nie udzielam panu głosu. Proszę państwa, to już zaczyna być nudne. Zaczynamy każdą sesję od odwołania przewodniczącej. Naprawdę nic mi nie możecie zarzucić a zaczynacie tylko od tego. Już wreszcie przejdźmy do spraw dotyczących gminy.”

Na tą odpowiedź zareagował radny Stefan Szczepaniak, który nie krył wzburzenia całą sytuacją. „Czemu nie dopuści pani do głosu pana Wieczorka? Czy wie pani w jakiej sprawie on w ogóle chce zabrać głos?” – spytał radny Szczepaniak.

„Chce pani prowadzić sesję tylko z siedmioma radnymi?” – pytał radny Wieczorek.

„Jest dzisiaj piętnasta sesja. Od pół roku nie ma niczego ważniejszego dla gminy…” – mówiła Kapturska.

Po nacisku ze strony Stefana Szczepaniaka przewodnicząca dopuściła do głosu radnego Wieczorka, który odczytał pismo: „Zgłaszam wniosek formalny o zdjęcie z dzisiejszych obrad rady miejskiej w Golinie punktu 15. to jest podjęcia uchwały w sprawie poszerzenia składu osobowego komisji rewizyjnej i punktu 16. w sprawie zmiany uchwały w sprawie powołania komisji stałych rady miejskiej w Golinie i ich składów osobowych.”

Przewodnicząca powiedziała, że w radzie jest nowy radny, który chce zacząć pracę na rzecz społeczeństwa w którejś z komisji. „Proszę o zdroworozsądkowe podejście do pracy rady. Proszę nie robić kabaretu.” – krytykowała zachowanie radnych koalicji Kapturska. Radna Zofia Kasprzak zauważyła, że nowy radny nie jest ani w opozycji ani w koalicji a odrzuceniem tych dwóch punktów z obrad rada uniemożliwia mu odpowiednią pracę.

Głos zabrał ponownie radny Szczepaniak, który przypomniał, że na pierwszej sesji ustalone było, że w radzie ma pracować dwóch wiceprzewodniczących, a do tej pory po odejściu Jana Kaliskiego z rady, jego miejsce przy stole prezydialnym jest puste. Przewodnicząca kontynuowała sesję. Następnym punktem było przyjęcie protokołu z poprzedniego posiedzenia radnych. Radna Kasprzak zgłosiła wniosek, by nie odczytywano protokołu. „Jak będziemy cyrki robić to robimy cyrki do końca” – powiedział radny Stefan Szczepaniak, który nie chciał wziąć udziału w głosowaniu nad wnioskiem Zofii Kasprzak.

Ponownie pokłóceni radni nie odwołali przewodniczącej Kapturskiej. Niektórzy wieszczą, że próby o odwołanie będą coraz silniejsze.

  • at 00:53
    Permalink

    Jak zwykle polskie piekiełko! Trafiła się gminie Golina mądra osoba, w postaci przewodniczącej Anny Kapturskiej, to zamiast pracować na rzecz mieszkańców radni ją wciąż odwołują! Czy nie można tych miernych, ale wiernych (sobie i mamonie) wreszcie nauczyć pracy? Wciąż fundują nam igrzyska, a chleba nie przybywa! Weźcie się do roboty i przestańcie robić cyrk! Czy wy radni i panie Burmistrzu wstydu nie macie? My mieszkańcy nie jesteśmy idiotami! Wszyscy zauważyliśmy, że ten spór z przewodniczącą, to po prostu brak możliwości chachmęcenia z waszej strony! Oj, widać nie będzie wam łatwo, przyzwyczailiście do bezmyślnego zarządzania gminą, aby do następnych wyborów i tak w kółko! Korzystajcie, że macie doświadczoną osobę i uczcie się od niej praktyki w zarządzaniu i nie dłubcie w nosach, bo idą trudne czasy!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....