Z muzyką przez życie

Krystian Bartczak
Krystian Bartczak

Krystian Bartczak jest osobą niewątpliwie rozpoznawalną. Ma swoje stałe i to wcale niemałe grono wiernych fanek i fanów w przedziale wiekowym od lat 3 – 10. Każdorazowe pokazanie się pana Krystiana wywołuje wśród najmłodszych poruszenie, szepty typu: „O! Pan od rytmiki!” „Jest to miłe, zwłaszcza wśród dzieci, które wyszły już z przedszkola. Nie mamy przecież bezpośredniego kontaktu a dla mnie jest to sygnał, że pamiętają prowadzone od najmłodszych lat zajęcia i w sposób pozytywny zapadłem w ich pamięci” – mówi, uśmiechając się przy tym.

Pan Krystian naturę ma raczej pogodną, bo radość na jego twarzy jest częstym gościem. Druga strona działalności, prowadzona od dwóch lat to Centrum Kultury „Muzyk”. Jest jego organizatorem właścicielem i nauczycielem w jednej osobie.

PODPATRYWANIE TATY
W życiu pana Krystiana akordeon towarzyszy od najmłodszych lat. Na tym instrumencie grał tata. Za jego czasów nie było jeszcze w Słupcy szkoły muzycznej z prawdziwego zdarzenia. Naukę pobierał u pani w jednym z domów nieopodal dzisiejszego gmachu Muzeum Regionalnego. Po pewnym czasie tata zaprzestał nauki ale instrument pozostał, podobnie jak niedzielne popołudniowe pogrywanie ojca. Będący w wieku przedszkolnym młody Krystian obserwował tatę, od czasu do czasu pobrzdąkiwał na akordeonie. Po pewnym czasie ojciec przywiózł do domu keybord. Tu inicjatywę przejęła mama.

Nauczyła syna grać melodię utworu „Kiedy ranne wstają zorze”. Krystian przebierał paluszkami po klawiszach, kopiując przeróżne utwory ze słuchu i wychodziło mu to niemal perfekcyjnie. Rodzice widząc zdolności syna postanowili zapisać go do szkoły muzycznej. Już takowa była w obecnym budynku Muzeum Regionalnego. Funkcję dyrektora pełniła wówczas Kinga Majewska. Naukę zaczął pobierać dość późno, będąc uczniem 4,5 klasy szkoły podstawowej. Później placówka przeniosła się na Berlinga i tam wraz z innymi uzdolnionymi muzycznie dziećmi bohater artykułu uczęszczał.

„Sześcioletni pierwszy stopień zrobiłem w cztery lata, drugi też o sześcioletnim cyklu nauczania w 5 lat” – wylicza – „Po drodze był fortepian, jako dodatkowy instrument. Oprócz tego cały czas ćwiczyłem na keybordzie. Nie mieliśmy fortepianu w domu. We wakacje potrafiłem co tydzień przychodzić do Szkoły Muzycznej i grać aż do jej zamknięcia.” Jakim był uczniem? Raczej spokojnym, grzecznym, aktywnym, ale też do całkowicie świętych nie należał. Czasem coś przeskrobał, czasem i wagary się zdarzyły tak jak każdemu uczniowi ale żadnemu nauczycielowi nie zalazł za skórę i myśli, że pedagodzy wspominają go miło.

KROK W DOROSŁOŚĆ
Przy wyborze studiów zastanawiał się pomiędzy Akademią Muzyczną w Gdańsku, Poznaniu a Bydgoszczy. Pierwszy egzamin, zaliczony pomyślnie w stolicy Wielkopolski przesądził wszystko. I tak rozpoczął pogłębianie edukacji na Wydziale Instrumentalnym – Akordeon. W międzyczasie uczył dzieci w Klubie Garnizonowym Jednostki Wojskowej 1156 w Poznaniu – Krzesinach. Był instruktorem w Szkole Muzycznej Yamaha w Słupcy.

Podczas tej pracy jedna z wychowawczyń z Przedszkola nr 2 „Miś’ zaproponowała zajęcia rytmiczne. Początkowo objęły jedno przedszkole. Dziś pan Krystian jest „niekwestionowanym królem” trzech słupeckich placówek. Maluchy są wdzięcznymi odbiorcami ale bardzo wymagającymi. Nudzi je jednostajność. Prowadzący, chcąc stanąć na wysokości zadania musi nieustannie zaciekawiać i intrygować. A to już jest sztuka w sztuce. Na dzień dobry ma nieco ułatwione zadanie. W damskim świecie pań wychowawczyń jest jedynym mężczyzną prowadzącym zajęcia i to samo przez się powoduje większe skupienie uwagi.

NAJWIĘKSZY SUKCES
To powstanie Centrum Kultury „Muzyk” w Słupcy i przyciągnięcie do niego profesjonalnej poznańskiej kadry pedagogicznej czynnych muzyków. „To nie tylko, wykształceni specjaliści ale też i osobowości. Znamy się dobrze. Razem studiowaliśmy i wiem jak wspaniałymi są ludźmi.” – zapewnia. Pan Krystian dumny jest ze swych uczniów.

„Nieważne są tylko i wyłącznie spektakularne sukcesy, choć z pewnością cieszą. Radością są widoczne postępy, które widać i dają nieukrywaną satysfakcję.” – twierdzi. Placówka nastawiona jest na naukę gry indywidualnej. Jako jedyna prywatna szkoła prowadzi nieodpłatne zajęcia teoretyczne, grupowe wokalne, z zakresu tańca ludowego.

GODNI PODZIWU
Sam przeszedł tę drogę edukacji i wie jak jest trudno pogodzić naukę w dwóch szkołach. Tej obowiązkowej i dobrowolnej muzycznej.

„Byłem objęty jeszcze ośmioklasowym systemem szkolnictwa. Proces nauki był inaczej rozłożony. Miałem więcej czasu na ćwiczenia na instrumencie czy skupieniu się na tej drugiej szkole. Dziś jest znacznie trudniej. Uczniom szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych brakuje dosłownie czasu na pogodzenie edukacji w obu placówkach. Z praktycznego punktu widzenia im wcześniej dziecko rozpocznie naukę w dodatkowej szkole, tym mu będzie łatwiej” – zaznacza.

ZAMIERZENIA NA NAJBLIŻSZĄ PRZYSZŁOŚĆ
Nowością jest wprowadzenie w Przedszkolach „Miś” i „Jarzębinka” zajęć przygotowujących do wejścia w świat przedszkolny. Mają one na celu redukcję stresu wynikającego z przejścia z domowych pieleszy w społeczność przedszkolną. Oprócz oferowanych zajęć muzycznych, plastycznych i manualnych w sali zabaw poznają zabawki, nowe otoczenie, przyszłe koleżanki i kolegów, mają czas na spontaniczną zabawę, co jest niezmiernie istotne w tym wieku. W najbliższym czasie – 27.11.11. w MDK w Słupcy odbędzie się Jesienny Koncert instrumentalistów, wokalistów i nauczycieli Centrum Kultury „Muzyk”. Wstęp wolny.

SPEŁNIONY ZAWODOWO
Pan Krystian czuje się spełniony zarówno jeśli chodzi o wykształcenie jak i zawodowo. Jest typowym domatorem. Nie marzy o wielkich podróżach. Lubi jeść potrawy dobrze i ostro doprawione. Sam kulinarnych talentów nie przejawia. Próbował nawet kiedyś upiec babkę ale niestety eksperyment zakończył się… zakalcem. Jego ulubionym utworem jest Gloria Gaynor „Can’t Take My Eyes Off You”, kompozytorami: Richard Galliano, Astor Piazzolla. Myśli poważnie o założeniu rodziny i własnych dzieciach. Ma swoją dziewczynę o dźwięcznym imieniu Marzena a, kim jest dokładnie my wiemy ale to już jest słodka tajemnica…

Rady pana Krystiana jak dbać o głos

  • Wystrzegać się picia gazowanych napojów.
  • Dla młodych mężczyzn – nie śpiewać w trakcie mutacji.
  • Nie nadwyrężać głosu podczas

Jak dbać o instrumenty muzyczne

  • Przechowywać w miejscach suchych pozbawionych wilgoci
  • Szanować, konserwować środkami przeznaczonymi dla danego typu instrumentu.
  • Zachowywać ostrożność przy przenoszeniu i zawsze do tego celu używać pokrowca.
  • Po zakończeniu gry zakładać pokrowiec i odkładać w bezpieczne miejsce.
  • Nie narażać na długotrwałe zimno np. nie zostawiać w nieogrzewanym pomieszczeniu, samochodzie przez kilka godzin, bagażniku, na dworze.

  1. Fajne zajęcia.Córeczka po powrocie z przedszkola mówi: „Znów był u nas wujek.”

  2. nie tylko znany wśród mlodych ale również każdy w szkole muzycznej zna krystiana. ma wielki talent a w dodatku jest mega człowiekiem 🙂 pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *