Potrącił mnie i odjechał

Poszkodowany po wypadku jest osłabiony i ciągle odczuwa ból
Poszkodowany po wypadku jest osłabiony i ciągle odczuwa ból
Poszkodowany po wypadku jest osłabiony i ciągle odczuwa ból

Wypadek na prostej drodze
15 grudnia w godzinach popołudniowych na prostej drodze w Przyjmie (gmina Golina) doszło do wypadku, który na szczęście nie ma tragicznych skutków. Na szczęście – ponieważ osoba, która wypadek spowodowała odjechała z miejsca zdarzenia, nie udzielając pomocy poszkodowanemu mieszkańcowi Lubcza.

Policjanci z Posterunku Policji w Golinie poszukiwali świadków wypadku. Próbowano ustalić sprawcę, który zostawił potrąconego rowerzystę w przydrożnym rowie bez jakiejkolwiek pomocy. „Rowerzysta został potrącony przez pojazd, który odjechał z miejsca zdarzenia. Osoby, które widziały wypadek, bądź posiadają jakiekolwiek informacje związane z tym zdarzeniem, proszone są o kontakt z policjantami prowadzącymi sprawę.” – mówiła po wypadku rzecznik konińskiej policji Renata Purcel- Kalus.

Do zdarzenia doszło na prostym odcinku drogi. Nieznany kierowca najprawdopodobniej samochodu osobowego uderzył z tyłu jadącego prawą stroną jezdni 45-letniego rowerzystę. Mężczyzna kierujący rowerem z licznymi złamaniami został przewieziony do szpitala. Policjanci wyjaśniali dokładny przebieg zdarzenia i ustalali jaki pojazd uczestniczył w wypadku. W tym samym czasie odwiedziliśmy poszkodowanego, 45- letniego mieszkańca Lubcza.

„Co ja mogę dodać. Zostałem potrącony i nie wiem co było dalej. Byłem w szoku, ale do domu z rowerem przyszedłem o własnych siłach. Potem pojechałem do szpitala i lekarze mnie tam zatrzymali na pięć dni. Nie pamiętam kto mnie uderzył, nie wiem czy ktoś się zatrzymał, ale skoro wróciłem do domu sam, nikt nie był zainteresowany udzieleniem mi pomocy” – mówi poszkodowany.

W międzyczasie policji udało się ustalić sprawcę zdarzenia. Okazał się nim mieszkaniec Przyjmy.

„Była idealna pogoda, nie było ślisko, nie było deszczu. Na prostym odcinku drogi mnie trafił i odjechał. Musiał zachaczyć mnie o podeł rowera, bo pedał był zniszczony. Policja na podstawie śladów jakie pozostawił na rowerze znalazła sprawcę. Nie wiem czy będę się ubiegał o zadośćuczynienie od niego. To jest starszy mieszkaniec Przyjmy i z tego co wiem, on ma poważne kłopoty ze wzrokiem. Nie wiem czemu może wsiąść za kierownicę.” – mówi osłabiony Zbigniew Konieczka.

Według naszej wiedzy policjanci sprawcę ustalili na podstawie lakieru, którego odłamki zostały znalezione na rowerze poszkodowanego.

„Policjanci dotarli do 63-letniego mieszkańca gminy. W pojeździe należącym do niego ujawnili ślady wypadku. 63-latek przyznał się, że to on kierował autem i potrącił rowerzystę, jednakże tłumaczył, że tuż po zdarzeniu zatrzymał się i pytał pokrzywdzonego, czy potrzebna jest mu pomoc, po czym odjechał.” – mówi Renata Purcel Kalus.

Kierowca fiata puno usłyszał zarzuty spowodowania wypadku i oddalenia się z miejsca zdarzenia, co zagrożone jest karą do 4,5 lat pozbawienia wolności. Prokuratura Rejonowa w Koninie zastosowała wobec zatrzymanego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji i poręczenia majątkowego na kwotę 5 tys. zł.

„Ja byłem w szoku, mam złamaną rękę, jestem poobijany, było widać, że coś mi jest. Sprawca mówi, że myślał iż jestem pijany i nie chciał mi robić problemów. Wynik badania wyszedł 0,0, nie piłem i nie prowadziłem pod wpływem. Sam nie wiem czy żądać odszkodowania.” – zwierza nam się Zbigniew Konieczka.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.