Słupecki biznesmen w areszcie

Areszt w Gębarzewie, do którego trafił słupecki biznesmen
Areszt w Gębarzewie, do którego trafił słupecki biznesmen

Zarzuty za duszenie (?) sznurem
Andrzej M., znany słupecki biznesmen dwa dni przed świętami Bożego Narodzenia trafił do aresztu śledczego. Prokurator zarzucił jemu i dwóm innym mężczyznom wymuszenie podpisu przy użyciu siły. Według zarzutów, słupczanin może trafić do więzienia nawet do 10 lat. Czy zarzuty potwierdzą się w śledztwie?

5 grudnia słupecki biznesmen Andrzej M. pojechał do Gniezna, do mężczyzny z którym przez dwa lata sądził się o odzyskanie pieniędzy. Chodziło o kwotę 21 tysięcy złotych. Andrzej M. – właściciel dobrze prosperującej firmy wziął ze sobą dwóch innych mężczyzn – Andrzeja L., oraz Roberta S. Panowie pojechali do biura przedsiębiorcy do Gniezna. Na monitoringu zabezpieczonym przez organy ścigania widać jedynie, że trójka mężczyzn wchodzi do budynku i kilka chwil później z niego wychodzi. Co się działo w środku – tego do końca nie wiadomo.

46-letni Andrzej M., 41-letni Andrzej L. i 35-letni Robert S. 5 grudnia wspólnie i w porozumieniu stosując przemoc, duszenie sznurem, grożąc pozbawieniem życia doprowadzili do niekorzystnego rozporządzenia majątkiem, w ten sposób, że zmusili innego mężczyznę do zaciągnięcia pożyczki. Jest to czyn, za który grozi kara pozbawienia wolności od roku do lat dziesięciu – mówi nam Prokurator Rejonowy w Gnieźnie Piotr Gruszka.

Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Gnieźnie zastosował areszt…

Cały artykuł w „Gazecie Słupeckiej”

  • at 00:53
    Permalink

    mnie tez sie tak wydaje, chyba, ze macie inne propozycje

    Reply
  • at 17:03
    Permalink

    widzicie tak to jest!!!
    Gorzej jak Nuicha 😉

    Reply
  • at 12:12
    Permalink

    Oliwa NIERYCHLIWA ale zawsze SPRAWIEDLIWA

    Reply
  • at 13:21
    Permalink

    Wcale sie nie dziwnie że Pan M tak skończył!!!Bóg rychilwy ale sprawiedliwy!!!Ha ha ha śmieje się w twarz-Była Pracownica Pana M!!!!!!!!

    Reply
  • at 21:38
    Permalink

    Była- najwidoczniej słusznie BYŁA!
    Aż żal czytać komentarze ludzi tak przepełnionych zazdrością? Jakby ktoś znał tego Pana, wiedziałby ile ciężkiej pracy trzeba poświęcić, żeby coś w życiu osiągnąć, a na pewno nie robił tego tylko dla siebie, bo były lata w których dawał on pracę ponad 100 pracownikom. Łatwo osądzać.. Pozdrawiam.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....