Spadł z dużej wysokości. Śmierć po wypadku

9 stycznia w Węglewie Kolonii miał miejsce wypadek, który okazał się być tragiczny w skutkach. Na oddział intensywnej opieki medycznej w konińskim szpitalu trafił 22-latek z obrzękiem płuc i krwiakiem w mózgu. Młody mężczyzna zmarł dwa dni później.

„Do wypadku doszło 9 stycznia przed godziną dziesiątą, kiedy pracownicy firmy remontowo-budowlanej oglądali podwieszany sufit, na którym mieli montować klimatyzację. Znajdujący się na podwieszanym suficie 22-letni mieszkaniec Konina nadepnął na fragment wełny mineralnej, pod którą nie było konstrukcji sufitu i spadł na ziemię z wysokości 7,5 metra. W szpitalu stwierdzono u niego obrzęk płuc i krwiak w mózgu” – powiedziała nam Renata Purcel-Kalus, rzecznik prasowy konińskiej policji.

Mężczyzna trafił na stół operacyjny. Jego stan określany był przez lekarzy jako ciężki. Policja i inspekcja pracy badała przyczyny wypadku. Dwa dni później ze szpitala nadeszła wiadomość o śmierci 22-latka.

„Pracodawca powinien ocenić, czy istnieje zagrożenie wypadkiem i ewentualnie zabezpieczyć miejsce pracy przed takim zdarzeniem” – mówił mediom Jerzy Jankowski z konińskiego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....