Mundurowi ze Słupcy protestowali przeciwko rządowym planom

Słupeccy strażacy uczestniczyli w ubiegłym tygodniu (12.01.) w poznańskim proteście służb mundurowych. Wzięli flagi, gwizdki, syreny. Na ulicach stolicy wielkopolski było naprawdę głośno. Media relacjonując manifestację zauważyły, że mieszkańcy podchodzili do okien. Pokazywali protestującym podniesiony kciuk, bili brawa. Przechodnie zatrzymywali się i brali ulotki informujące o powodach akcji.

Z powodu protestu służb mundurowych ulice w centrum Poznania były zakorkowane. Demonstracja zaczęła się w południe na Starym Rynku.

„Choć gazety różnie pisały, to w proteście w Poznaniu udział wzięło ok. półtora tysiąca mundurowych, głównie strażaków, ale także przedstawicieli straży granicznej, służby więziennej i nieliczni policjanci. To część akcji ogólnopolskiej. Chcemy, by wszyscy mundurowi, tak jak policjanci, dostali 300 zł podwyżki” – mówi st. ogniomistrz Michał Ruciński – przewodniczący NSZZ Pracowników Pożarnictwa w Słupcy oraz członek zarządu wojewódzkiego związku. „Do Poznania 12 stycznia pojechało ze Słupcy 18 osób” – dodaje.

Delegacja demonstrantów spotkała się z komendantem wojewódzkim straży pożarnej, a także z wojewodą, któremu wręczono petycję do premiera. Podobne akcje odbyły się również w innych miastach, które będą gospodarzami Euro 2012. O ile jak donoszą agencje prasowe komendant wojewódzki PSP odniósł się do istoty sporu z życzliwością, o tyle wojewoda wyglądał na zirytowanego cała sytuacją.

„Budżet nie jest z gumy” – mówił Piotr Florek do mundurowych, którzy wręczyli mu petycję do premiera, w której wyrazili swój sprzeciw przeciwko podwyżkom tylko dla policjantów i żołnierzy. Nasi strażacy relacjonują, że razem ze strażakami, funkcjonariuszami służby więziennej i innymi mundurowymi w komitecie byli zresztą także policjanci, popierający kolegów z którymi od lat walczą o poprawę warunków służby.

Gdy wojewoda próbował uspokajać nastroje, zza okna dobiegały gwizdy i okrzyki: Złodzieje!

Związkowcy mówią, że brak chęci dialogu spowodował, że musieli wyjść na ulice. Wojewoda, próbował tłumaczyć zapowiedzi premiera kryzysem i tym że nie wystarczy pieniędzy na podwyżki dla wszystkich. Uspokajał, że ostateczna decyzja nie zapadła. Wojewoda Florek miał powiedzieć policjantom, że skoro solidaryzują się z innymi służbami, to może podwyżkami też się solidarnie podzielą. To wzburzyło mundurowych. Przypomnieli o zbliżającym się Euro 2012 i o możliwości protestów w tym czasie.

„Odradzam. Proszę i zachowanie spokoju przed mistrzostwami” – mówił Piotr Florek. W przyszłą środę związkowcy mają spotkać się z ministrem spraw wewnętrznych, dzień później odbędzie się posiedzenie komisji dialogu społecznego. Później zapadną dalsze decyzje dotyczące protestu. „Jesteśmy przygotowani na każdy scenariusz” – mówi Michał Ruciński ze słupeckiej PSP.

fot. PSP Słupca

  • at 08:41
    Permalink

    Euro 2012 będzie najlepszym okresem do protestowania. Teraz się tego nie boją, ale zobaczymy co zrobią jak wtedy wyjdziemy na ulicę! Cwaniaki!

    Reply
  • at 08:27
    Permalink

    Mariu na ulicę nie radzę wychodzić bo chłopaki z Oddziałów Prewencji są gotowi do działania a walą pałami po plechach że aż gluta lecą w gacie a i gaz pieprzowy mają i dezynfekują nim ślepska..Podoba mi się ich działanie te dawne komusze zomole to im do piet nie dorośli,jedna pani powiedziała że prawdziwa demokracja to wolny rynek i silna Policja i w swoim kraju przez pewien okres czasu równo kazała garbować skórę pewnej grupie społecznej i wygrała.

    Reply
  • at 13:29
    Permalink

    Chłopaki z Odziałów Prewencji mogli by się wiele nauczyć od zomoli. Młodzież też jest bardziej dzika niż w latach 80-tych. Takie wyczyny młodych dzikusów 30 lat temu były nie do pomyślenia.Z relacji tv w dużych miastach wynika że obecnie młodzież nie wykorzystuje nawet 1,5 procenta mózgu, oczywiście nie dotyczy to całej młodzieży ale co najmniej połowy.Policja natomiast powinna być / w każdym kraju / tak silna aby na samą myśl o jakimkolwiek wykroczeniu drętwiały pośladki. Tak jest w każdym cywilizowanym kraju.

    Reply
  • at 15:59
    Permalink

    misiu, chciałeś powiedzieć „tak jest w każdym totalitarnym i zdemoralizowanym kraju”. Jak zwykle wyszedł ci fałsz, że aż razi po oczach, tych którzy wykorzystują ponad 1,5% mózgu. Ty misiu i Włodku, chcielibyście właśnie żeby ludzie byli bezmózgowcami, żeby bali się głośno wykrzykiwać swoich racji w sytuacji gdy ich prawa są jak nigdy przedtem skrajnie naruszane. Żeby bali się swych oprawców, tak jak za poprzedniego, niezakamuflowanego totalitaryzmu.

    Wasze wpisy jasno dowodzą, że chcecie zastraszyć tych, którzy już nie wytrzymują biedy, obłudy i zdrady partii. Otóż te dawne komusze zomole to są wasze bogi, które myślicie, że uchronią wasze ociężałe od kradzieży publicznych pieniędzy pośladki.

    Ale wiedzcie, że podczas protestów w Poznaniu przeciwko acta i rządowi złodziei, zdrajców i agentów (nie tylko młodzież, bo było tam dużo osób powyżej 40 roku życia), krzyczano głośno swoje racje, gdy blokowano ulice to ta wasza „jeszcze gorsza od zomo Policja” siedziała sobie spokojnie w radiowozach… Wiecie dlaczego, bo teraz Policja dobrze wie, że największym zagrożeniem dla Państwa Polskiego, także dla służb mundurowych (Policja, Straż i inne) jest obłudny rząd złodziei i byłych esbeków, zomoli. Policjanci nie są głupi, są oni też obywatelami tego kraju i widzą co się dzieje. Wiedzą, że te wszystkie obiecanki cacanki to tylko demagogia rządzących albo jałmużna.

    Uważacie, że tak łatwo przekupicie mundurowych, Policjantów tzw. podwyżkami? Nie traktujcie ich jak głupców, wykorzystujących 1,5% mózgu. Oni widzą co się z krajem dzieje. I będąc strażnikami sprawiedliwości mają zgadzać się na taki poziom niesprawiedliwości, który teraz się dzieje, bo rząd sypnął im podwyżką a raczej jałmużną?
    Takie metody to mogą zadziałać co najwyżej na nauczycieli. Inne grupy, które agentura rozbiła poprzez likwidacje stoczni, kopalń, hut, fabryk i setek innych większych zakładów pracy też nie są głupcami. Mogą one nadal wpływać na rząd choć teraz nie są już połączone w jedne fabryczne, kopalniane, czy stoczniowe organizacje protestacyjne. Są one i tak SPOŁECZEŃSTWEM, które gdy poczuje, że już wytrzymać więcej nie można, to jak za czasów jawnej komuny, wyjdzie na ulice i bezkrwawo zablokuje co trzeba. Krew może się polać tylko z winy bezmózgich pałowników, których chcecie zrobić z mundurowych. A czara zdrady i goryczy zaczeła się już dawno przepełniać
    misiu, waldku, florku, tósku i komorósku.

    misiu, Włodku wiedz, że zdrowe państwo to takie, w którym obywatelowi na myśl o wykroczeniu drętwieją pośladki z powodu reakcji innych obywateli, mieszkańców, ludzi przestrzegających litery prawa, a nie służb mundurowych, z których ludzie tacy jak ty i rząd chcą zrobić bezmózgich pałkarzy. Tak właśnie powinno być w każdym cywilizowanym kraju, poszanowanie prawa powinno wynikać z ogólnego poszanowania prawa a nie ze strachu przed totalitarno-mafijnymi rządami i układami posługującymi się bandą zwierząt nauczonych tylko bicia i przemocy.

    Reply
  • at 21:55
    Permalink

    Zbychustraz pozostało ci tylko w tej bezsilnosci wypisywanie bredni na forum bo na ulicy ryja darł nie będziesz ponieważ chłopaki z Oddziałów Prewencji Policji skórę na plechach ci wygarbują i wrócisz do domu a smród będzie od ciebie czuć z kilometra bo w galotach będziesz miał pełno glutów.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....