Niczego złego nie robiłem

…w lipcu ubiegłego roku takich słów użył w rozmowie z nami mężczyzna, który kilka tygodni później trafił do aresztu. We wtorek 20 marca przed konińskim Sądem Okręgowym stanął ponownie Marek W., oskarżony o molestowanie seksualne własnej córki. Czy mężczyzna zostanie skazany na karę więzienia? Wyrok jeszcze nie zapadł.

LIPIEC UBIEGŁEGO ROKU
To wtedy dowiedzieliśmy się o tej bulwersującej sprawie. Mieszkaniec Strzałkowa Marek W. nie mieszkał już wtedy ze swoją rodziną. W małym domku przy pałacu nie zastaliśmy nikogo. Gdy pytaliśmy okolicznych mieszkańców o los rodziny nikt nie umiał nam powiedzieć gdzie podziewają się W.

„Wiem, że kobieta się wyprowadziła niedawno, a ten mężczyzna wcześniej. Tutaj były jakieś konflikty.” – zdradziła nam wówczas mieszkanka małej wsi. „Panie, to wszystko jest skomplikowane. Znając całą sytuacje możemy tylko stwierdzić, że wszystko tam było możliwe. Ale nie nam osądzać co oni tam robili. Już tutaj nie mieszkają.” – mówili nam we wsi.

Od policji dostaliśmy informacje, że w tej sprawie mamy pytać jedynie na prokuraturze. Prokurator Rejonowy Jan Babiak potwierdził nam, że postępowanie jest prowadzone. „Ze względu na charakter sprawy nie mówimy o innych szczegółach. Został przyjęty protokół z zawiadomienia.” – mówił nam w ubiegłym roku prokurator Babiak.

OD NAS SIĘ DOWIEDZIAŁ
Po uzyskaniu numeru telefonu do Marka W. postanowiliśmy go spytać o sprawę. Z jego słów wynikało, że nie wiedział o toczącym się postępowaniu. „Ja przecież niczego złego nie robiłem. Z dziećmi utrzymuję normalny kontakt o ile mogę.” mówił nam oskarżony już dziś Marek W.

Więcej w „Gazecie Słupeckiej”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....