Policjant złamał mi rękę!

23 marca w Słupcy doszło do interwencji policji. Funkcjonariusze pojechali uspokoić mężczyznę kłócącego się ze swoim sąsiadem o kawałek ziemi. Po interwencji policji 86-letnia Janina Kotusiewicz trafiła do szpitala. Staruszka twierdzi, że policjant złamał jej rękę.

KŁÓTNIA NA POLU
Jerzy Kotusiewicz jest niepełnosprawny. Kilka lat temu stracił rękę na polu.

„To też była sprawa zamieciona pod dywan. Kierowca kombajnu był pijany. Ja rękę straciłem i winnego nie ma” – mówi pan Jerzy. Mężczyzna dodaje, że leczy się na nerwy. „Jak przejdę dwa kilometry to jestem cały zlany potem. Nie mogę ani chodzić daleko, ani się nadwyrężać. Leczę się też na serce. A tu jeszcze taka sprawa. Policja przyjechała i mnie, bez ręki, traktowała jak najgorszego bandytę. Jakim prawem tak się dzieje?” – pyta 61-letni Jerzy Kotusiewicz.

23 marca kłócił się ze swoimi sąsiadami. Chodziło o pas ziemi. Na miejsce została wezwana policja. Według Jerzego Kotusiewicza, policjanci zaczęli go bić.

„Uderzali moją głową…”

Więcej w „Gazecie Słupeckiej”.

  • at 12:42
    Permalink

    Za dużo panów Rambo w policyi. Jak znam życie, policjantom nic się nie stanie, a Kotusiewicze bekną za „czynną napaść na funkcjonariusza policji pełniącego obowiązki służbowe”, bo przecież oczywistym jest, że jednoręki dziadziuś i babcia pod dziewięćdziesiątkę o niczym innym niż zadyma z policją nie myślą… A policjanci powinni dostać medale za bohaterskie odparcie ataku.

    Reply
    • at 00:23
      Permalink

      Tak to prawda! Policjanci w Słupcy biją, szarpią i kopią nawet niewinnych.Wystarczy, że ktoś sprawdzany zapyta o nazwisko albo o jego numer. Nikt nie ma prawa a nie daj Boże gdy ktoś by zapytał za głośno – od razu słychać „będziesz oskarżony za czynną napaść na funkcjonariusza na służbie”, To jest 100 procentowa prawda.

      Reply
  • at 21:55
    Permalink

    starsze małżeństwo a jakie zadziorne?

    Reply
    • at 00:13
      Permalink

      Przecież to nie małżeństwo tylko matka z chorym synem. Współczuję im szczerze.

      Reply
  • at 10:29
    Permalink

    Do czego to doszło policjant złamał rękę żonie byłego policjanta i matce byłego policjanta .Brawo dla naszej policji !!! Tak dalej chłopaki.

    Reply
  • at 00:20
    Permalink

    Jak to jest, że jadąc do innego miasta można normalnie porozmawiać z policjantem. Odnoszą się po ludzku. W Słupcy mamy pecha albo wisi nad nami jakieś fatum, że od lat jak pamiętam zawsze się słyszało i słyszy, że policjanci biją. I to nie są plotki bo znamy bardzo dużo faktów. Czy może tu są przysyłani tylko ci których w innych miejscach nie chcą. Zapamiętali i znają tylko jedno…będziesz oskarżony o znieważenie policjanta na służbie albo będziesz oskarżony z napaść na policjanta. Mamy pecha!

    Reply
  • at 11:18
    Permalink

    oj…nie znacie i Tych Państwa i nie wiecie na co tak naprawde ich stać…a stać na bardzo, bardzo dużo wredody i chamstwa!!! i mam nadzieję, że w końcu doczekają sie tego na co zasłużyli.

    Reply
  • at 21:59
    Permalink

    pokojowo to oni raczej do otoczenia nie są nastawieni typowi PiS- owcy

    Reply
  • at 13:38
    Permalink

    Tylko dwa spokojne komentarze. Reszta osób widziałaby policjantów przed plutonem egzekucyjnym. Wszyscy dali się ponieść emocjom dziennikarza i tych dwóch „skrzywdzonych” osób. Ciekawi mnie kto zgłosił interwencję, czego faktycznie dotyczyła i jak „skrzywdzeni” zachowywali się po przybyciu policji na miejsce. Może sąsiedzi wiedzą coś więcej? Najlepiej dla komentujących byłoby pewnie jak te dwie starsze osoby spuśiłyby policjantom lanie jak nie przymierzając te „starsze” osoby dziennikarzom w Częstochowie lub przed budynkiem Radyja w Toruniu. Nie każda starsza osoba to jowialny pan albo uśmiechnięta babcia cerująca skarpetki.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....