Czerwony półfinał. SKP Słupca – GÓRNIK Konin 1:0


Wiele emocji dostarczyło bardzo licznie zebranej publiczności półfinałowe spotkanie Pucharu Polski na szczeblu okręgu pomiędzy SKP a GÓRNIKIEM Konin. Goście potraktowlai ten mecz bardzo poważnie i przyjechali do Słupcy w najsilniejszym składzie ze zmotywowanym byłym graczem SKP Damianem Markiewiczem.

Przed meczem bardziej niż o rywalizacji na boisku mówiło się o przyjeździe kibiców z Konina. Już przed bramami można było zauważyć policjantów, którzy czekali na nie cieszących się dobra sławą sympatyków futbolu z Konina. Pierwsza połowa nie stała na wysokim poziomie. Powiedzmy szczerze, że większość kibiców bardziej interesowała się tym co na widowni, gdzie co chwila pomiędzy fanami ze Słupcy i Konina dochodziło do słownych utarczek. Choć spiker co chwila nowoływał do kulturalnego dopingu, to sympatycy GÓRNIKA parę razy przegięli, rasistowskimi hasłami obrażając słupeckich „szalikowców”.

Więcej na boisku działo się po przerwie. Koninianie już przed meczem zdawali sobie sprawę, że największe niebezpieczeństwo ze strony SKP grozi im po stałych fragmentach gry.

„Musimy do minimum ograniczyć wykonywanie przez Słupcę wolnych i rożnych, bo Goliński potrafi to robić jak mało kto” – mówił trener Jerzy Banaszak. Jego słowa sprawdziły się w 52 minucie. Dokładna wrzutka Golińskiego w pole karne trafiła na nogę wbiegającego Jacka Mikołajczyka i trafiła do siatki. Na trybunach euforia, na boisko poleciały serpentyny. „Do kopalni” – zaczęli krzyczeć rozentuzjazmowani kibice.

SKP SŁUPCA – VICTORIA WRZEŚNIA
25 kwietnia, godz.17:00
Słupca, ul. Gajowa

Fot. Janusz Wiśniewski
Więcej w „Gazecie Słupeckiej”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....