Samochodowa pasja Roberta

Robert Plewkiewicz – słupczanin, z zawodu teolog, pracujący jako szef produktu w firmie zajmującej się środkami do pielęgnacji, konserwacji i ochrony przeciwogniowej do drewna i metalu ma niecodzienną pasję. Dokładnie od 10 lat zajmuje się remontem i jazdą zabytkowymi samochodami.

„Od kiedy pamiętam interesowały mnie stare auta, na początku myślałem o Syrence, potem Mini, ale mniej więcej od 14-15 roku życia postanowiłem że muszę mieć Garbusa. Jednak dopiero po „osiemnastce” kupiłem sobie pierwszego. Było to dokładnie 15 czerwca 2003 roku. Więc bawię się w to już dokładnie 10 lat” – mówi Plewkiewicz.

Swojego pierwszego „garbusa” już nie ma, ale pamięta go dokładnie, bo jeździł nim ponad siedem lat.

„To był model 1302 z 1972 roku. Gdy go kupiłem był mocno przerobiony, co na początku mi bardzo odpowiadało, dopiero z czasem dojrzałem do tzw. Old School’a. Kupiłem go 5 dni po osiemnastych urodzinach. Kosztował 1850 zł. Po kilku latach zarobiłem pieniądze na pierwsze remonty, więc samodzielnie wymieniłem w nim silnik. Naprawy bieżące też robiłem sam. Właściwie to z oszczędności nauczyłem się na nim mechaniki” – mówi słupczanin.

Jego naprawy musiały zrobić wrażenie na wielu ludziach bowiem właśnie ten volkswagen otrzymał nagrodę za najpiękniejsze auto zlotu w Obornikach WLKP. Pierwszy „garbus” Roberta Plewkiewicza obecnie jeździ w Szwajcarii.

Więcej we wtorkowym wydaniu „Gazety Słupeckiej”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....