Nowy budżet ze starymi problemami

XXXVII sesja Rady Powiatu Słupeckiego
Przy trzech głosach przeciwnych radnych z PiS, Rada Powiatu Słupeckiego przyjęła budżet powiatu słupeckiego na rok 2010 (29.12.). „Zdaję sobie sprawę, że przedstawiony projekt budżetu nie jest satysfakcjonujący – mówił starosta powiatu słupeckiego Mariusz Roga. – Jest selekcją potrzeb i rzeczywistych możliwości.”

Prognozowane dochody na 2010 r. wyszacowano na kwotę 51 378 669 zł, nieprzekraczalny limit wydatków na 56 311 299 zł. Kwota dochodów własnych wynosi 11 990 390 zł, tj. o 9 procent mniej w stosunku do roku poprzedniego. Niższe o 8,2 procent są również dotacje celowe z budżetu państwa na bieżące zadania własne powiatu.

Deficyt – 4 932 630 zł zostanie sfinansowany z kredytu komercyjnego. Kwota długu powiatu słupeckiego w odniesieniu do planowanych dochodów stanowi 33,35 procent. Łączna kwota spłat kredytów wraz z odsetkami w 2010 r. wyniesie 2 428 377 zł, tj. 3,79 procent planowanych dochodów. W budżecie nie znaleziono środków na zakup ścinarki dla PZD w Słupcy, dotację dla Miejsko-Powiatowej Biblioteki w Słupcy. Zespół Szkół Zawodowych zamiast nowego samochodu do praktycznej nauki zawodu otrzyma użytkowaną przez Starostwo Skodę Fabię. W miejsce jej zakupiony zostanie samochód do przewozu osób i towarów.

W ramach infrastruktury drogowej powiat podtrzymuje dotychczasową koncepcję współpracy pomiędzy samorządami. Będące w opozycji PiS, ustami radnego Jana Dąbka, projekt budżetu poddało ostrej krytyce. „Nowy budżet – ale stare problemy – stwierdził radny Dąbek. – Plan inwestycyjny nie napawa optymizmem. Suma ponad 3 mln zł nie robi wrażenia! 1 mln zł udziału własnego, to żenujące. Środki unijne – oznacza planowanie w ciemno!

Dwie drogi, tj. w sumie 3 km też wrażenia nie robi. Większość inwestycji oparta jest na środkach zewnętrznych. Nie wiadomo czy powiat zdoła je uzyskać.” Radny Dąbek twierdzi, że powiat powinien bardziej angażować środki własne zamiast czekać na środki zewnętrzne. Przedstawił też analizę aktywności w sięganiu po środki z WRPO (finanse unijne). Powiatu słupeckiego nie znalazł się ani wśród samorządów najwięcej ubiegających się o nie, ani wśród najskuteczniejszych.

Za to na liście drugiego z przedstawionych kryteriów znalazł gminy Zagórów i Strzałkowo. Straszą powiatowe drogi. Zadłużenie od początku kadencji wzrasta systematycznie. Całkowity dług wynosi ok. 22 mln zł, w ujeciu procentowym 43,1 procent. Oszczędności szukałby w imprezach promocji powiatu.

„Na ile promują one powiat, a na ile jego funkcjonariuszy?” – zadawał pytanie. Postulował o analizę skuteczności promocji samorządu poprzez te imprezy. Jego zdaniem, powinny pozostać jedynie: Ogólnopolski Festiwal Kultury Słowiańskiej i Cysterskiej w Lądzie, z koncepcją idącą bardziej ku Cystersom, a nie obecnej przypominającej jarmark i Regaty w Powidzu – z przerzuceniem większych kosztów na barki sponsorów. Jako zupełnie niepotrzebne podał: plebiscyt na Słupeckiego Rolnika Roku, Inaugurację Sportowego Roku Szkolnego.

Zdaniem radnego najlepszym sposobem promowania powiatu jest tworzenie inwestycji i przyciąganie inwestorów. Przeszacowano również dochodu własne. Skalkulowane zostały one na poziomie roku ubiegłego, ale próg ten nie został osiągnięty. Kolejnych oszczędności dopatrzył się w pozycji „zakup usług pozostałych”, mieszczącej się w każdym z działów. Skrytykował 18-procentowe podwyżki, obejmujące pracowników podlegających powiatowi.

„Wzrost ten jest znacznie powyżej średniej krajowej – twierdził radny Jan Dąbek. – Powiat nie jest instytucją dochodową, ale budżetową.” Wytknął rządzącym brak strategii oszczędzania. „Reasumując, mamy sprawne administrowanie pieniędzmi innymi niż środki własne. Trwanie w marazmie, stagnacji. Może będą zmiany jesienią przyszłego roku” – zakończył swą wypowiedź.

Na zupełnie odmiennym biegunie znalazła się ocena budżetu przez Klub Radnych PSL. W odczytanym oświadczeniu ujęto, że budżet na rok 2010 zapewnia w pełni realizację zadań bieżących, do których został powołany, co nie jest bez znaczenia przy wersji kryzysowej. Budżet nie zadowala wszystkich, bo jest taki, jaki jest.

Daleki od oczekiwań, jeśli chodzi o drogownictwo. Drogi są w stanie krytycznym. Aby dostosować je do standardów należałoby co roku remontować 20 procenty. Rzeczywistość skrzeczy i mogą być realizowane zaledwie ich śladowe ilości. Fakty są faktami, potrzeby – potrzebami, a pieniądze są jakie są…

KTO ZAPŁACI „NADRÓBKI”
Jednogłośnie podjęto uchwałę regulującą wynagrodzenie i przyznawanie dodatku mieszkaniowego nauczycielom zatrudnionym w szkołach i placówkach oświatowych, prowadzonych przez powiat słupecki. NSZZ „Solidarność” była zainteresowana, czy nie powinna być poproszona o konsultacje w sprawie kryteriów i trybu przyznawania nagród ze specjalnego funduszu nagród za osiągnięcia dydaktyczno-wychowawcze i opiekuńcze dla nauczycieli szkół i placówek prowadzonych przez powiat.

Po wyjaśnieniach starosty, że nie ma takiego obowiązku, radni podjęli stosowną uchwałę również jednomyślnie. Kolejne punkty porządku obrad – podjęcie uchwał w sprawach: programu współpracy powiatu słupeckiego z organizacjami pozarządowymi i innymi powiatami w 2010 r., tegorocznych zmian budżetu powiatu słupeckiego (zwiększenie dochodów o 274 tys. zł), planu pracy Komisji Rewizyjnej Rady Powiatu Słupeckiego na 2010 r. i przyjecie zadań z zakresu administracji rządowej, nie wywołały żadnej polemiki i zostały przyjęte jednogłośnie.

Dyskusja rozgorzała po poruszeniu przez radnego Lecha Barteckiego tematyki umów z NFZ szpitali, gabinetów specjalistycznych i podstawowej opieki zdrowotnej (lekarze rodzinni). Przewodniczący Rady Powiatu Słupeckiego Zygmunt Zieliński poinformował o trwających między szpitalami a funduszem negocjacjach. Określił je jako niezadowalające.

Słupecki szpital przekroczył wartość kontraktu o ok. 2 mln zł. Na „nadróbki” składały się zabiegu ratujące życie. „Jeśli chodzi o poradnie specjalistyczne, kontrakty utrzymają się na poziomie 2009 r., dalekim od oczekiwań” – dodał przewodniczący Rady Powiatu Słupeckiego. Z NFZ „walczy” również Konwent Starostów Województwa Wielkopolskiego.

„Mamy dwa problemy. Pierwszy to umowa na 2010 r. z finansowaniem na poziomie roku 2009. Drugi to „nadróbki” za 2009 r. NFZ województwa mazowieckiego wypłacił za „nadróbki”, Śląsk też. Nasz SP ZOZ będzie musiał drogą sądową wyegzekwować należności – twierdził starosta powiatu słupeckiego Mariusz Roga.

– Zgodnie z ustawą, szpitale otrzymują obligatoryjnie środki finansowe, zgodnie z podpisanym kontraktem oraz za zabiegi ratujące życie. NFZ nie wgłębiając się w strukturę „nadróbek”, odmówił zapłaty.” Słupecki szpital, podobnie jak wiele innych w Polsce, podpisał kontrakt o 0,9 punktów procentowych mniejszy niż w 2009 r., po zapewnieniu minister Ewy Kopacz, że stopień finansowania nie może być niższy niż w 2009 r., licząc na aneks. Finansowanie na poziomie 2009 r.,w ujęciu realnym oznacza mniejsze nakłady związane ze wzrostem kosztów. Podstawowa Opieka Zdrowotna dąży do przedłużenia umów na poprzednich warunkach.

OGRANICZENIE PRĘDKOŚCI W WÓLCE
Radny Jan Dąbek postulował o przypomnienie o założeniu znaku drogowego – ograniczenie prędkości do 60 km/ h, na krzyżówce drogi krajowej z drogą wojewódzką w Wólce. W ramach poprawy bezpieczeństwa na rozjeździe wykonano kilka elementów, ale jakby zapomniano o stosownym znaku.

Przekazał uwagi radnych i sołtysów gminy Strzałkowo odnośnie złego utrzymania zimowego dróg powiatowych, jak równie prosił o interwencję w zakresie przejezdności drogi Chwałkowice – Otoczna.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....