Hokejowa pasja Marka Mosiądza

Zaczynał na stawach przy ul. Koszuckiej, teraz gra w krakowskim klubie
Zaczynał na stawach przy ul. Koszuckiej, teraz gra w krakowskim klubie

Zaczynał na stawach przy ul. Koszuckiej, teraz gra w krakowskim klubie
Marek Mosiądz słupczanin, w naszym mieście skończył szkoły i tutaj zaczęła się jego hokejowa pasja. Ojciec Witold (nauczyciel WF, znany sztangista) nauczył go jazdy na łyżwach na jeziorze Słupeckim, a potem pierwsze hokejowe mecze rozegrał na stawach przy ulicy Koszuckiej z kolegami. Kilka lat temu los rzucił go do Krakowa, gdzie obecnie występuje w amatorskiej drużynie CZARTY Kraków.

Dla wielu Słupczan, zwłaszcza młodych, słowo hokej na lodzie brzmi co najmniej egzotycznie. Marek Mosiądz o tej grze wie nieco więcej. Od paru lat gra w amatorskiej drużynie z Krakowa: „Grę w hokeja tak naprawdę zacząłem ponad 3 lata temu, kiedy to znalazłem się w Krakowie. Jako, że to był zawsze mój ulubiony sport, od razu zainteresowałem się grą w hokeja, a pora była sprzyjająca – jesień 2007 roku” – mówi. Mosiądz nie był totalnym laikiem.

Grać w hokeja potrafił, uczył się tego w latach młodzieńczych a nawet dziecięcych: „Ojciec Witek nauczył mnie jazdy na łyżwach na jeziorze Słupeckim i od razu bardzo mi się to spodobało. Później przez wiele lat, właściwie to każdego roku, jak tylko aura pozwalała ćwiczyłem grę w hokeja z sąsiadem Maćkiem Tyliszem oraz znajomymi ze Słupcy i Strzałkowa na stawach rybnych przy ul. Kleczewskiej w Słupcy, u sąsiada – kolegi Radka Jaśkowiaka. Także na lód zawsze miałem najbliżej, zaledwie 200m od domu – jak na Słupcę były to warunki bardzo sprzyjające. Później dołączył mój młodszy o 11 lat brat Przemek, którego solidnie ćwiczyłem od najmłodszych lat. On również, jak tylko czas mu pozwala, to gra amatorsko w hokeja w Bydgoszczy, gdzie studiuje medycynę”.

I tak to wszystko się zaczęło. Jak już wspomnieliśmy Marek Mosiądz od trzech pracuje lat w Krakowie. Tam poznał pasjonatów hokeja, którzy trenowali ten sport na tzw. małej tafli przy głównym lodowisku Cracovii. Były to osoby dorosłe, które szkoliły się już kilka lat.

„Dwa lata później dołączyli do nas młodzi zawodnicy, którzy zaczynali swoją przygodę z hokejem w wieku 15 lat, grając przede wszystkim na rolkach. Od czasu do czasu, jej nieliczni przedstawiciele próbowali swoich sił w starciach na lodzie, a także w Lidze Małej Tafli. Do sezonu 2009/2010 obie grupy praktycznie nigdy się ze sobą nie spotkały. Nadszedł jednak czas, kiedy pojawiło się wspólne pragnienie utworzenia nowej, amatorskiej drużyny hokejowej w Krakowie” – mówi słupczanin.

Hokejowa pasja Marka Mosiądza
Hokejowa pasja Marka Mosiądza

Efektem tego jest powstała w 2010 r. drużyna Czarty Kraków, w której to Marek Mosiądz gra na skrzydle z przodu, na lewym ataku, w II piątce. Obecnie w ekipie jest ponad 20 zapalonych hokeistów, wiek zawodników – od 17 do 60 lat. Największy sukces CZARTÓW to zajęcie drugiego miejsca w turnieju hokeja amatorskiego w Sanoku, który właśnie niedawno odbył się pod koniec marca.Zespół Marka Mosiądzagrał już m.in. z KS Cracovia Dziewcząt 1906 Kraków, RSC Pillnach Eisbären Niemcy, AKH Żubrami Kraków, UKH Śnieżką Dębica, Niedźwiedziami Sanok i SHK Krosno. Sport taki jak hokej wymaga sporych nakładów finansowych, średnio zawodnik musi wydać na sprzęt ok. 1500zł, by ochronić swoje ciało, bramkarz ponad 2000zł, ale użytkuje się taki sprzęt spokojnie przez kilka lat.

„Jako drużyna pozyskaliśmy już kilku sponsorów, którzy wspierają nas medialnie, finansowo i organizacyjnie. Każdy zespół do dobrego funkcjonowania potrzebuje sporych nakładów finansowych oraz właściwej promocji. Nie inaczej jest z amatorskimi drużynami hokejowymi, dlatego bardzo dziękujemy naszym dotychczasowym dobrodziejom: WAX s.c. – sponsor bluz treningowych, MMKraków – patronat medialny, Amatosport – patronat medialny, ERGO poradnik dla przedsiębiorców – sponsor finansowy, OneForm – projektant strojów Czartów Kraków.

Mimo, że Marek Mosiądz gra w hokeja amatorsko, to jednak uprawianie tego sportu zajmuje mu wiele czasu. „W sezonie staramy się rozegrać jak najwięcej sparingów i meczów, trenujemy 3 razy w tygodniu, w miarę możliwości jeździmy na turnieje. W całej drużynie widać wyraźny progres, co jest obiecujące na przyszłość. Teraz sezon w Krakowie, podobnie jak w innych miastach, kończy się” – mówi słupczanin.

W Polsce hokej nie jest tak popularny jak w innych europejskich krajach. Nie mamy jeszcze całorocznych lodowisk, tak jak nasi sąsiedzi Słowacy czy Czesi, gdzie hokej jest sportem narodowym. Dyscyplina ta wymaga sporych nakładów finansowych – zwłaszcza utrzymanie lodu przez 12 miesięcy – tak, że wszystko rozbija się o pieniądze. W Polsce potrzebny byłby sukces drużyny narodowej i chociażby awans z Dywizji B do światowej Dywizji A i granie z najlepszymi w Europie, a na to póki co nie zanosi się. Brakuje zawodników, nie ma trenerów, upadł system szkolenia, jako zawodowa dyscyplina od lat 90- tych systematycznie upada. Pocieszające jest to, że od roku 2000 widać postępy w hokeju amatorskim, który w całej Polsce mocno się rozwija. Widać to również w Wielkopolsce, gdzie drużyny walczą w Wielkopolskiej Amatorskiej Lidze Hokeja. Marka Mosiądza pytamy, czy jest szansa, by w Słupcy hokej był bardziej popularny i uprawiany przez większą liczbę osób.

„Szanse są zawsze, tym bardziej, że byliby chętni do gry w hokeja na lodzie. Sam znam młodych, uzdolnionych chłopaków ze Słupcy i okolic, Ciążenia, Pyzdr, Zagórowa, którzy spotykali się z nami i grali na stawach w Słupcy. Ja, jak tylko wracam do siebie zimą, to zbieramy się i wspólnie gramy przy ul. Kleczewskiej. Wszystkich chętnych zapraszamy, z początkiem następnej zimy powinniśmy zacząć, a lód jest bezpieczny, woda w stawach zawsze w listopadzie jest spuszczana, tak więc nie jest głęboko, a woda zamarza szybko. Wystarczą tylko łyżwy, kij i podstawowe ochraniacze na golenie i kask – koszt całości ok. 300 zł. – jako dobry prezent pod choinkę. Jak wiadomo jazda na jeziorze, zalewach czy rzekach nie zawsze jest bezpieczna z uwagi na kruchy, bądź cienki lód” – zachęca do gry Marek Mosiądz.

Hokeista CZARTÓW twierdzi, że gdyby znalazł się jakiś zapalony Słupczanin, to może spróbować swoich sił w amatorskich drużynach z Wielkopolski – najbliżej WTH Września, a w Poznaniu grają: PTH, Dzikie Krokodyle, Grunwald i Wilki. Są 4 małe lodowiska: na Malcie, Iglo Park w Suchym Lesie, Chwiałkowskiego i Bogdanka. Kto wie, może w końcu czas na Słupcę? Przydałoby się nieduże, małe lodowisko na wzór chociażby Wrześni, która ma niewielkim nakładem lodowisko przy ul. Gnieźnieńskiej.

„Myślę, że chętnych nie zabraknie zarówno do gry w hokeja, jak i do jazdy figurowej, na czym też władze miasta mogą zarobić, sprzedając bilety” – podpowiada kolejną inwestycję w sport słupeckiemu samorządowi.

„Myślę, że warto będzie powrócić do tematu bliżej kolejnej zimy i zainteresować tym sportem zarówno władze miasta, jak i wszystkich chętnych do uprawiania sportów zimowych i jazdy na lodzie. Jak wiadomo gór nie mamy, to i na narty daleko”.

A jakie są najbliższe sportowe plany Marka Mosiądza? „Teraz marzmy, jako Czarty Kraków o rozegraniu na zimę 2011 roku turnieju w Wielkopolsce z drużynami z Poznania i Wrześni – kontakty z drużynami zostały już poczynione. Zapraszamy również na naszą oficjalną stronę internetową: www.czartykrakow. pl”

  • Pingback: Czarty Kraków

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....