Moje trzy grosze…

Niedawno usłyszałem, w stosunku do siebie określenie: „Jesteś taki staroświecki.”. I dalej: „Dziś już nikt na takie rzeczy nie zwraca uwagi.”. A poszło o to, iż zabolało mnie, że wchodzący do sklepu mężczyźni nie ustąpili pierwszeństwa dwóm starszym kobietom, które z tego samego sklepu chciały, w tym samym momencie, wyjść!

„Takie rzeczy” to: szef urzędu, który wita się szarmancko z interesantem, trzymając jednocześnie jedną rękę w kieszeni; to zięć, który wita się z teściową, nie wstając z fotela; to syn, który zapomina o „Dniu Matki” lub co najwyżej składa jej życzenia i podziękowania telefonicznie, SMSem, e-mail(em). To tak jakby chciało się kogoś przytulić, nie dotykając go. Pisanie przez 30 sekund i naciśnięcie ikonki „wyślij”, nie jest prawdziwym wyrazem wdzięczności czy też szacunku w ogóle.

W życzenia lub podziękowania należy włożyć „trochę” wysiłku, np. wybrać się z wizytą, wysłać odręcznie napisaną pocztówkę itp. Dzięki temu życzenia lub podziękowania będą sprawiały wrażenie świadomie podjętego wysiłku, a nie „odhaczenia” kolejnego punktu z listy rzeczy do zrobienia w danym dniu.

Właśnie z „takich rzeczy” składa się bycie z innymi, na tym polega obchodzenie Wigilii, nie tylko po to, żeby zrobić przyjemność babci.

Jesteśmy tacy nowocześni, otwarci, bezpośredni, korzystamy z postępu cywilizacyjnego, stosujemy coraz „inteligentniejsze” urządzenia, chętnie zamieniamy kobiece i męskie role, robimy kariery i pieniądze. Nie mamy – w tym swoistym „owczym pędzie” – czasu na etykietę, dobre wychowanie, tradycje – to takie przecież przestarzałe, sztuczne, sztywne, a my jesteśmy tacy nowocześni i tacy… niegrzeczni, ujmując to nad wyraz delikatnie.

  • at 13:36
    Permalink

    To fakt, kiedyś dzieci rysowały laurki dla bliskich, dziś sms i sprawa załatwiona, kartki świąteczne stają się reliktami z przeszłości a zwykła grzeczność na co dzień, hmmm, staroświeckie i niemodne. Dziś dzieci do rodziców mówią na „ty” i mają tylko prawa, a obowiązki?
    Pozdrowienia Bydgoszczanka

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....