Rozmowa z Jerzym Mikołajewskim, kandydatem na radnego okręgu wyborczego nr 10

Jerzy Mikołajewski startuje w wyborach uzupełniających (19.09.) do Rady Miasta Słupcy. Wybory stały się koniecznością w związku ze śmiercią śp. Andrzeja Stencla Wiceprzewodniczącego Rady Miasta.

Dlaczego Pan startuje ponownie po przegranych wyborach uzupełniających do Rady Miasta (16.05.) w okręgu wyborczym nr 4?

Istotą demokracji samorządowej jest wybór radnego do reprezentowania wyborców danego okręgu w Radzie Miasta i troska o rozwiązywanie ich problemów w okręgu i całego Miasta, a nie ugrupowań partyjnych. Mój konkurent w wyborach, które odbyły się 16 maja tego roku, zdobył tylko 73 głosy wyborców na 616 osób uprawnionych do głosowania, przy znaczącej pomocy dwóch partii, Polskiego Stronnictwa Ludowego i Platformy Obywatelskiej, rządzących miastem od 2006 roku, to jest już 15 lat. Dodać trzeba jeszcze duże wsparcie słowne i zdjęciowe na łamach mediów lokalnych, stale tego samego burmistrza zarządzającego również od 15 lat . Zastanawiające było, nie wystawienie swojego kandydata z PSL czy PO? Czyżby to zbliżający się schyłek zarządzania miastem?

Pana osiągnięcia w rankingach Województwa Wielkopolskiego, były bardzo znaczące dla Miasta, a mimo to wyborcy wybrali kandydata bez doświadczenia samorządowego.

Przypomnę, że były to: najwięcej środków pieniężnych inwestycyjnych na jednego mieszkańca naszego Miasta, bez dotacji z Unii Europejskiej, w której nie byliśmy. Dla przykładu: budowa oczyszczalni ścieków po starej – 11 000 000 zł, modernizacja dwóch biurowców na mieszkania komunalne za około 1 000 000 zł, dojazd do autostrady A-2 wspólnie z powiatem słupeckim i GDDiM w Poznaniu, kapitalny remont Szkoły Podstawowej Nr 2 na Publiczne Gimnazjum około 1 000 000 zł, budowa kanalizacji, dróg, chodników, oświetlenia itd. Nasza Mała Ojczyzna jakim jest Nasze Miasto, w dużej mierze głosuje na partyjne układy poszczególnych radnych a nie na człowieka godnego zaufania, który byłby zaangażowany w rozwiązywanie problemów społeczności lokalnej, bez żadnych partyjnych układów. Nieomal wszystkie instytucje samorządowe są obsadzone „ swoimi ludźmi”. Brak miejsc pracy, brak budowy mieszkań komunalnych, brak perspektyw życiowych, powoduje ucieczkę młodzieży wykształconej i nie tylko, do dużych aglomeracji miejskich i szukania chleba w innych państwach Europy. Klaskanie i podnoszenie rączek, to droga donikąd. Rada Miasta powinna być ciałem uchwałodawczym, z dalekosiężną wizją rozwoju Miasta. Podstawowym obowiązkiem władzy wykonawczej jest przedstawianie projektów uchwał służących rozwojowi Miasta a nie degradacja potrzeb społeczeństwa poprzez brak inwestycji strategicznych do zatrzymania młodych. Przykładem wielkiego bumu inwestycyjnego jest Września. Burmistrz Miasta Słupcy pochodzi z powiatu wrzesińskiego, jak widać przez 15 lat zarządzania naszym miastem daleko mu do osiągnięć na miarę włodarzy z Wrześni; m.in. stworzenie ok. 4 tyś., nowych miejsc pracy. To przykład wielkiej troski o społeczność. Chodzi o inwestycje, które skutkowałyby nowymi miejscami pracy. Mając dobrą infrastrukturę drogową, dojazd do autostrady A-2 i PKP z bocznicami kolejowymi do załadunku i wyładunku towarów. Ja kandyduje na radnego, bo mam wizję nowoczesnych rozwiązań we współpracy z Radą Miasta. Niemoc niektórych radnych spowodowała osłabienie znaczenia mandatu przedstawicieli mieszkańców. W wielu sprawach głosują zachowawczo. Nie podejmują w zasadzie tematów trudnych, ważnych z punktu widzenia ludzi bez pracy, żyjących w niedostatku i zagubionych w tej trudnej otaczającej ich sytuacji życiowej. Więcej tu „ igrzysk” niż troski m.in. o zapewnienie miejsc pracy, poprzez pozyskiwanie inwestorów oraz budowę nowych mieszkań komunalnych.

Z jakim przekazem zwraca się Pan do wyborców?

Moją dewizą jest pomagać ludziom w różnych sytuacjach życiowych, nie uciekając od problemów całej społeczności miejskiej.

Trochę o sobie…

Ze Słupcą związany jestem od 1970 roku, ukończyłem socjologię, a poza tym jestem mężem, ojcem dwójki dorosłych dzieci i dziadkiem czworga wnucząt.

Co na koniec rozmowy chciałby Pan dodać?

Zachęcam do pójścia do urn wyborców okręgu nr 10, z Oś. Niepodległości, blok 7,8,8a,15,17. Siedzenie wyłącznie w domu, na działce lub przed komputerem nie zmieni odejścia rządzących miastem do rozwiązywania poważnych problemów, z którymi borykają się mieszkańcy Słupcy. Niechęć i zobojętnienie wobec wyborów uzupełniających to nasza wspólna porażka. Pokażmy, że może być inaczej 19 września.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *