Mam mieszane uczucia

Przez kibiców słupeckich uważany, za najlepszego obok Michała Golińskiego gracza ofensywnego SKP. W minionym roku był najlepiej asystującym piłkarzem, do tego dorzucił też kilka ważnych goli. Z Jakubem Woźniakiem rozmawiał Waldemar Miernik

Kończy się rok 2012. Kibice zgodnie twierdzą, że to był Twój rok. Jak Ty go oceniasz?

Gdy patrzymy w tabelę i widzimy Słupcę na pierwszym miejscu – myślimy, to musiał być bardzo udany rok. Niestety, nie zawsze wynik sportowy idzie w parze z poziomem.

Dlatego to podsumowanie chciałbym zacząć od wiosny. Wtedy to zagraliście kilka udanych spotkań w lidze, a znakomicie prezentowaliście się zwłaszcza w rozgrywkach pucharowych.

Rzeczywiście wiosna była dla nas bardzo udana. Nasze mecze przyjemnie się oglądało i to od razu było widać na trybunach. Na mecze przychodziło wielu kibiców. Tylu co wiosną, to ja na słupeckim stadionie jeszcze nie widziałem. Wtedy potrafiliśmy udowodnić swoją wyższość w konfrontacji z o wiele lepszymi zespołami. Gra była widowiskowa i skuteczna. Cieszyła piłkarzy, kibiców i o to chyba chodzi. Dlatego mam mieszane uczucia związane z ostatnimi występami.

Czyli zgadzasz się z opiniami kibiców, że choć jesteście liderem to waszą grę trudno się ogląda?

Zgadzam się, że w tej rundzie graliśmy o wiele gorzej. Powiem więcej. Uważam, że miejsce w tabeli jest nieadekwatne do poziomu naszej gry. W tej rundzie zagraliśmy dwa dobre mecze. Pierwszy to mecz z OLIMPIĄ Koło, która przyjechała do nas zdziesiątkowana i nie zawiesiła poprzeczki zbyt wysoko. Tam szybko strzeliliśmy trzy gole i graliśmy swobodnie. Drugi mecz to ten w Kaliszu. Tam z kolei graliśmy bardzo skutecznie, wykorzystaliśmy wszystkie okazje do zdobycia bramki.

Jak to wytłumaczyć skoro skład latem praktycznie się nie zmienił?

Nie można powiedzieć, że się nie zmienił. Wyjechał Norbi (Norbert Lorencki), Igor Zieliński, odszedł Darek Gromanowski. W końcówce sezonu jeździliśmy na mecze w trzynastoosobowym składzie. Dodatkowo w składzie było wielu juniorów, nie ogranych w seniorach. Trener był zmuszony do przemeblowania składu. Wielu piłkarzy nie grało na swoich pozycjach. Trudno wtedy o porywający futbol.

Ale Tobie grało się dobrze? Poza pierwszymi wiosennymi meczami gdy byłeś bez formy. Potem z meczu na mecz było lepiej…

Runda wiosenna była dla mnie bardzo dobra, a wszystko zaczęło się od momentu gdy trener Przysiuda posadził mnie na ławce w meczu z KORONĄ Piaski. To był ważny moment. Potem wszedłem na boisko w drugiej połowie meczu z Ostrzeszowem. Zagrałem bardzo dobrze, strzeliłem bramkę i od tej chwili wszystko zaczęło się udawać. Nabrałem pewności w grze. Jesień też nie była zła, choć jak zawsze zdarzają się lepsze i słabsze mecze. Ja z pewnością kilka tych słabszych miałem. Najsłabiej zagrałem chyba w Wolsztynie, gdzie kompletnie nic mi nie wychodziło, ale widocznie takie mecze też muszą mi się trafiać.

Słupeccy kibice mówią, że gdy nie ma Golińskiego, to cała siła ofensywna SKP oparta jest na Kubie Woźniaku.

Na pewno miło słuchać takich pochwał. Takie opinie dodają mi siły i chęci do gry. Jednak kibice mają rację co do Michała Golińskiego. To bez wątpienia nasz najważniejszy piłkarz. Strzela najwięcej bramek, ma wiele asyst i to on kreuje nasz atak. Szkoda, że nasi napastnicy wiele jego doskonałych podań marnują, bo wtedy on sam musi nas ratować z opresji. Chyba przyzwyczailiśmy już kibiców do takiej sytuacji…

To co będzie jak Michała Golińskiego zabraknie w naszej drużynie?

Myślę, że wtedy nasi piłkarze będą musieli się wziąć w garść i zacząć trenować oraz grać tak, żeby udowodnić wszystkim, że zasługują na grę w drużynie lidera czwartej ligi. Niektórzy mieli bardzo dużo okazji pokazania się. Z uwagi na kontuzje i kartki, często dostawali szansę gry, ale zawodzili. Czy z Michałem, czy bez niego na pewno będziemy do końca walczyli o jak najlepsze miejsce w tabeli. Gdyby Michał odszedł, to z pewnością nasza gra się zmieni. Trudno teraz gdybać. Czas pokaże co się stanie z tą drużyną…

Widzisz ten zespół od środka. Ta drużyna wymaga wzmocnień nawet zakładając, że Goliński zostanie w Słupcy. Na jakich pozycjach?

Pozycja, która wymaga bezwzględnego wzmocnienia to atak. Nasi napastnicy mieli wiele problemów, żeby trafić do bramki rywala. Najwięcej goli w związku z tym strzelał Goliński, ale gdyby wykorzystano część sytuacji lista najskuteczniejszych z pewnością by się zmieniła.

A kto z młodzieży powinien dostać więcej szans na grę?

Już w tej chwili bardzo mocno do pierwszego składu puka Michał Lorencki. W wielu meczach pokazał, że jest dobrym zawodnikiem, świetnie wyszkolonym technicznie. Wie co zrobić z piłką, która go słucha. Drugi to Bartosz Waszak, który w Wolsztynie pokazał jak powinien grać boczny obrońca. Dobrze w defensywie i często podłączał się do akcji ofensywnych.

Trener po zakończeniu rozgrywek powiedział, że nie ma do was większych pretensji, poza jednym, frekwencja na treningach jest słaba.

Właśnie to bardzo boli, bowiem zdarzało się, że na zajęciach było nas dziewięciu. Ciężko wtedy wykonać jakiekolwiek ćwiczenia taktyczne. To się oczywiście przekłada na nasze zagrania w meczu. Taktyka to jest taktyka. Trzeba to ćwiczyć do znudzenia, żeby wychodziło podczas spotkań ligowych. A tak zdarzało się w czasie tygodnia codziennie była inna grupa piłkarzy na treningu. Czasami słyszę od kibiców, że ten mecz powinniśmy przegrać, bo nic nie graliśmy. I taka jest prawda. Nie wychodzą nam zagrania, potem się na siebie denerwujemy. Wystarczy jednak popracować w tygodniu, by w weekend wykorzystać te okazje, które prezentuje nam rywal.

Jak będzie zatem wyglądała rywalizacja na wiosnę?

Dla mnie bezwzględnie najlepszym zespołem w lidze jest druga drużyna Jarocina, czyli PŁOMYK Koźminiec. Z nami przegrali, ale to ekipa najlepiej poukładana taktycznie i przygotowana fizycznie. Nie jestem przekonany natomiast do Ostrzeszowa. Ci z nami wygrali, ale nie byliśmy zespołem słabszym. VICTORIA Września już na początku sezonu deklarowała walkę o awans. Został trener Topolski i na pewno to będzie groźny przeciwnik. Nie wierzę w CENTRĘ Ostrów, bo tam widać, że przydałoby się przewietrzenie składu. Jeżeli chodzi o nas to nie wiem co powiedzieć. My będziemy walczyli, ale żeby grać ligę wyżej potrzeba sporych wydatków.

Czego życzyłbyś sobie w 2013 roku?

Zdrowia. Reszta wtedy się ułoży…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *