Gdzie szpital szuka oszczędności?

Podwyżki czynszu w przychodni
Po ubiegłotygodniowym tekście w Gazecie Słupeckiej dotyczącym kłopotów finansowych szpitala rozpętała się prawdziwa burza. Czytelnicy w mailach i telefonach do redakcji albo chwalili słupecką placówkę za profesjonalizm, albo narzekali na niedoinwestowanie służby zdrowia w naszym mieście i spadek jakości świadczeń medycznych.

DYREKTOR STASIAK – PROBLEMY IDĄ ZA NIM
O doktorze Stasiaku pisaliśmy już obszernie przy okazji powołania go na stanowisko dyrektora słupeckiego szpitala. Wcześniej Krzysztof Stasiak kierował Wielkopolskim Specjalistycznym Szpitalem Chorób Płuc i Gruźlicy w Chodzieży prawie 15 lat. Oficjalnie za powód jego zwolnienia podano przekroczenie dyscypliny budżetowej szpitala i tak zwanej ustawy kominowej. Krzysztof Stasiak był – tak twierdzi Urząd Marszałkowski – jednocześnie dyrektorem i ordynatorem.

Powód nieoficjalny – Stasiak poważnie naraził się Krystynie Pośledniej, wicemarszałek Województwa Wielkopolskiego, która wraz z władzami powiatu chodzieskiego prowadziła pilne starania w celu przyłączenia szpitala specjalistycznego do powiatowego, na co nie chciał się zgodzić dr. Stasiak.

Wtedy to krytycy decyzji powołującej Krzysztofa Stasiaka na stanowisko dyrektora mówili o tym, że nie potrafi on trzymać dyscypliny finansowej. Podnoszono wówczas kwestię, że w słupeckiej placówce potrzebny jest menadżer, a nie lekarz. Chwalono działania dyrektor Agnieszki Pachciarz i przypominano historię z Chodzieży.

PRZYCHODNIE LEKARSKIE SĄ PRZECIWNE?
W ubiegłym tygodniu dziwnym trafem do wszystkich przychodni lekarskich, spółek oraz firm wynajmujących pomieszczenia od SP ZOZ trafiło pismo z podwyżkami za czynsz.

„To już trzecia podwyżka w tym roku. Powinniśmy czekać na uzasadnienie tych podwyżek, bo nie możemy się na nie zgodzić” – usłyszeliśmy na spotkaniu spółek, których przedstawiciele spotkali się w HIPOKRATESIE.

„Nie można łatać dziury w budżecie szpitala, naszym kosztem” – mówili lekarze. Tuż przed zamknięciem numeru Gazety Słupeckiej okazało się, że część spółek i przychodni zaakceptowała podwyżki narzucone przez dyrekcję SP ZOZ. Część jednak ciągle nie chce się zgodzić na nowe stawki.

KONTRAKT NA FUNKCJONOWANIE SZPITALA
Po ukazaniu się tekstu w naszej gazecie pojawiły się również opinie, że za rządów byłej dyrektor szpitala Agnieszki Pachciarz pieniądze z kontraktu szły na bieżące funkcjonowanie szpitala. Natomiast środki za tzw. nadwykonania, których tak wiele mówiła dyrekcja słupeckiego szpitala była przeznaczana na remonty i zakup sprzętu medycznego.

Dlaczego więc teraz mimo że NFZ nie płaci jedynie za nadwykonania to dziura w budżecie szpitala ciągle rośnie? Na to i inne pytania być może odpowiedzi padną podczas sesji Rady Powiatu, która została zwołana już na wtorek (28 września).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *