Skrzyżowanie śmierci

Skrzyżowanie śmierci
Skrzyżowanie śmierci

Finał sprawy
W kwietniu Sąd Rejonowy w Słupcy zajął się sprawą wypadku w Łężcu, w którym zginął rowerzysta Jacek D. Sąd zadecydował, że Mariusz S. jadący z nadmierną szybkością samochodem marki BMW przyczynił się do tego tragicznego w skutkach wypadku.

ZGINĄŁ W DRODZE DO DOMU
Zdarzenie miało miejsce 2 października na skrzyżowaniu między Słupcą a Strzałkowem, dokładnie w miejscowości Łężec. Z relacji strażaków, zabezpieczających miejsce tragedii, mieszkaniec Słupcy jadący rowerem chciał skręcić w stronę swojego miejsca zamieszkania. Kilka godzin po tragedii nie było jednak wiadomo, czy to kierujący samochodem był sprawcą wypadku, czy to jadący rowerem Jacek D. próbował wymusić pierwszeństwo na jadącym z dużą prędkością samochodzie osobowym marki BMW.

Na drodze od strony Strzałkowa widać było dokładnie ślady działania ABSów żółtego samochodu. Na drodze tuż przy barierce leżało ciało tragicznie zmarłego Jacka D. Kilkadziesiąt metrów dalej stało żółte BMW. Model uwielbiany przez młodych kierowców. Szybki, duża moc silnika, pozwalała na brawurową jazdę. Zbita szyba, pogięty dach i maska świadczyły o zderzeniu. Po godzinie 13 na miejscu zjawili się policyjni technicy kryminalni, którzy opisali dokładnie ślady znalezione na drodze. Nad przebiegiem ich pracy czuwał przedstawiciel słupeckiej Prokuratury Rejonowej.

Pochodzący ze Strzałkowa 21-letni kierowca samochodu osobowego zostałwtedy przesłuchany i wypuszczony do domu. Jak się dowiedzieliśmy w dniu wypadku od oficera prasowego słupeckiej policji mł. asp. Marleny Kukawki: „Prawdopodobnie 60-letni mieszkaniec Słupcy, jadący rowerem nie zachował należytej ostrożności, włączając się do ruchu.” Sprawa jednak nie była do końca jasna. Rozstrzygać mieli biegli.

Cały artykuł w „Gazecie Słupeckiej”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 

....